Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  kultura  >  Current Article

Znajdźcie czas na “Momo” w Teatrze Modrzejewskiej

Przez   /   20/06/2024  /   No Comments

Wielokrotnie przekonywałem się, że jeśli coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo. “Momo” według powieści Michaela Ende w reżyserii Agnieszki Nasierowskiej -najnowsza premiera w Teatrze Modrzejewskiej – zaprzecza tej zasadzie. Dzieci dostały baśń o walce dobra ze złem i przygodę z bohaterami, z którymi łatwo się polubić. A zarobieni, zabiegani na co dzień dorośli, którzy przyszli z nimi na spektakl, filozoficzną przypowiastkę o sensie życia.

Lekcja, jakiej udziela “Momo”, jest taka, że człowiek – mały, duży – nie ma w życiu nic cenniejszego niż czas. Czas to abstrakcyjne pojęcie, nie na dziecięce główki, dlatego zazwyczaj dopiero w dorosłym życiu orientujemy się, że indywidualne zasoby czasu są ograniczone. Być może niektórzy muszą na dobre półtorej godziny przysiąść w teatralnym fotelu obok swojego dziecka, by pójść krok dalej: pomyśleć, że nie warto robić czego, co nie sprawia radości ani odkładać marzeń na przyszłość. A wtedy “Momo” uratuje im życie.

Tak jak Momo – niezwykła dziewczynka, którą Michael Ende sprowadził na Ziemię – ratuje życie swoich przyjaciół: kucharki Niny, zamiatacza ulic Beppo i gawędziarza Gigi. Tę czwórkę bohaterów i pierwsze kilkadziesiąt minut spektaklu, poświęconych na zaprzyjaźnienie się z widownią oraz wariacką zabawę wyobraźnią, uważam za kluczowe dla powodzenia całego przedsięwzięcia. To czas na na ekspozycję postaci, pociągniętych grubą kredką ale wymyślonych tak fajnie, że natychmiast budzą sympatię. Ledwie szalony Beppo Grzegorza Wojdona wyściubi nos zza kotary już jest w sercach wszystkich. Trudno oderwać wzrok od Zofii Bąk, bo jej Momo choć wygląda na wyrośniętą dziewczynkę emanuje dziecięcą radością i wdziękiem. Nina w wersji Magdy Skiby to najczystszy archetyp wszystkich zatroskanych mam: nakarmi i przytuli. Najbardziej wymagające zadanie ciąży chyba na Gigi czyli Bartoszu Bulandzie, który musi nawiązać interakcję z publicznością – onieśmieloną jak zwykle na początku spektaklu. Na premierze zrobił to ot tak (tu pstrykam palcami). Czarodziej!

Bez emocjonalnej więzi z bohaterami, zawiązanej w tej części spektaklu, dziecięcej publiczności mogłoby być trudno utrzymać uwagę do końca. Na premierze nie zauważyłem żadnego wiercenia się w fotelach. Przeciwnie, było wielkie skupienie i wyczekiwanie, co dalej. Teatr wessał w baśniowy świat i dzieci, i dorosłych.

Spotkaniu Niny, Gigi i Beppo z Momo towarzyszy nastrój beztroski. Z tą sceną silnie kontrastują następne, kiedy zza kulis wypełza zło i zawiązuje się intryga. Postacie odtwarzane przez Katarzynę Dworak, Zuzę Motorniuk i Jakuba Stafaniaka są naprawdę upiorne. To Szarzy Ludzie, ale w interpretacji legnickich aktorów przypominają raczej jakiś drapieżny gatunek gadów desperacko broniących się przed wymarciem. Dyszą i rzeżą. Nawet jeśli nie każdy widz jest w stanie pojąć abstrakcyjną ideę okradania z czasu, wszyscy czują grozę. Świetna aktorska robota.

Ale nie wszystkie inscenizacyjne pomysły wydają mi się trafione. Irytował mnie zmanierowany Hora, grany przez Pawła Wolaka, którego w innych spektaklach na ogół uwielbiam. Nawet mając świadomość, skąd się wzięła żółwia powolność w ruchach Kasjopei, czułem zniecierpliwienie obserwując grę Magdy Biegańskiej, zdecydowanie jednej z najciekawszych aktorek w zespole Teatru Modrzejewskiej. Wydaje mi się, że kiedy oboje pojawiali się na scenie, tempo siadało a nastrój ulatywał. Uważam, że spektakl byłby rytmicznie bardziej spójny i ciekawszy bez tych postaci. Historię Momo spokojnie można by było zredukować, uprościć o ten wątek.

Niezależnie od tego, wyreżyserowany przez Agnieszkę Nasierowską spektakl polecam i dzieciom, i dorosłym. Skarbem w przełożonej na język teatru opowieści Michaela Endego są Kwiaty Jednej Godziny. Biorą się z dobrze spędzonego czasu. Łatwo znaleźć je z “Momo”.

Piotr Kanikowski

FOT. KAROL BUDREWICZ/ TEATR MODRZEjEWSKIEJ

    Drukuj       Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

Opening blank page of vintage brown hardcover book

Spacer historyczny po trzech wiekach Akademii Rycerskiej

Read More →