Akademia
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Złotoryja. Szpital zmienia się, aby przetrwać na rynku

Przez   /   28/05/2020  /   No Comments

Przeniesienie pracowni rentgenowskiej na izbę przyjęć, zakup tomografu komputerowego, utworzenie nowych łóżek w zakresie zakładu opiekuńczo-leczniczego. To trzy priorytety, które wymienił Wiktor Król, prezes spółki Szpital Powiatowy im. A Wolańczyka, dopytywany przez radnych o strategię mającą zapewnić placówce wyjście z kryzysu po niefortunnej dzierżawie. 

 

Prezes już dawno przedłożył zarządowi powiatu wariantową strategię działalności spółki Szpital Powiatowy im. A. Wolańczyka, ale dokument wciąż jest trzymany w tajemnicy przed radnymi, mieszkańcami i załogą szpitala. Starosta Wiesław Świerczyński wyjaśnia, że będzie mógł go upublicznić dopiero, kiedy zgromadzenie akcjonariuszy formalnie zatwierdzi strategię. Póki co ciekawskim pozostaje wróżenie z fusów, czyli z działań podejmowanych przez prezesa Wiktora Króla i zarząd powiatu.

Prezes nie ukrywa brutalnej prawdy, że bez wsparcia zewnętrznego szpital powiatowy w Złotoryi jest skazany na zaprzestanie działaności.

Według obliczeń Wiktora Króla, w okresie od 2014 do 2020 roku wartość kontraktów dolnośląskich szpitali z NFZ wzrosła średnio o 14 mln zł. W przypadku Złotoryi ten wzrost okazał się dużo mniejszy (niespełna 3 mln zł). W całym województwie nie ma obecnie placówki, w której kontrakt rósłby w wolniejszym tempie. Dwie z ogona tego zestawienia już wypadły z rynku. Złotoryja nie chce podzielić ich losu.

Szukając możliwości zwiększenia dofinansowania, Wiktor Król dostrzegł szansę w rozwijaniu działalności pielęgnacyjno-opiekuńczej adresowanej do seniorów. Polskie społeczeństwo się starzeje, więc zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi będzie rosło. W ramach szpitala będzie prowadzony dzienny dom opieki medycznej, o ile prezesowi uda się pozyskać 4 mln zł na remont, wyposażenie oraz rozruch.

Spółka złożyła do unijnego programu Sudety 2030 wnioski o dofinansowanie trzech kluczowych projektów. Chodzi o budowę bloku operacyjnego, stworzenie przy szpitalu centrum rehabilitacyjno-leczniczego oraz zakup tomografu komputerowego i rezonansu magnetycznego.

W porównaniu z latami 2016-2019, kiedy dzierżawcą powiatowego szpitala był Jacek Nowakowski, widać szereg pozytywnych zmian. Pacjenci chyba to doceniają, bo od 2-3 miesięcy przestały przychodzić skargi na placówkę. Pełne ręce roboty ma porodówka. W kwietniu na świat przyszło tu 30 noworodków – najwięcej od 2015 roku. Gdyby udało się utrzymać to tempo, w Złotoryi można by odbierać 400 porodów rocznie.

- Ale ze względu na koronawirusa ludzie boją się przychodzić do szpitali. Nasz nie jest wyjątkiem. Obserwujemy to na praktycznie wszystkich oddziałach poza ginekologiczno-położniczym – mówi Wiktor Król.

W ostatnich miesiącach wykonano drobne remonty na oddziałach. Wiktor Król zlikwidował koczowisko bezdomnych w izbie przyjęć. Przebudował ją w taki sposób, by pacjenci podejrzani o COVID-19 nie mieli kontaktu z innymi osobami. Na oddziale wewnętrznym testowane są kardiomonitory, które za 160 tys. zł zakupi dla szpitala marszałek Dolnego Śląska.

Wiktor Król zwraca uwagę na problemy wizerunkowe. Okres dzierżawy wyrządził ogromną szkodę w tym zakresie.

- Chcemy zmienić społeczny odbiór, odbudować prestiż szpitala – mówi prezes.

FOT. PIOTR KANIKOWSKI

 

 

    Drukuj       Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

106991674_10213792136877759_1320529393718599508_n

Wolontariusze z Legnicy chcą pomagać psom. Nie mogą

Read More →