Starostwo1
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  kultura  >  Current Article

Prezydent musi wspierać Teatr Modrzejewskiej

Przez   /   16/01/2023  /   No Comments

- Jestem przekonany, że władze Legnicy dochowają warunków wiążącej nas umowy – mówi Krzysztof Maj. Z członkiem Zarządu Województwa Dolnośląskiego z Bezpartyjnych Samorządowców, o teatrze w Legnicy i nie tylko rozmawia Piotr Kanikowski.

Czy jako członek zarządu Dolnego Śląska odpowiedzialny za kulturę jest Pan spokojny o finansowanie Teatru Modrzejewskiej? Prezydent Legnicy będzie nadal partycypował w kosztach utrzymania legnickiej sceny?
- Zobowiązuje go do tego umowa zawarta z marszałkiem Dolnego Śląska w 2009 r., bo nie została wypowiedziana w sposób właściwy. Odbyłem kilka spotkań z zastępcą prezydenta Legnicy Krzysztofem Duszkiewiczem, żeby ustalić, skąd wzięła się myśl, aby zaprzestać współpracy w tym zakresie. Jedyny argument, jaki padł, ma charakter finansowy. Przekonywałem więc, że Teatr Modrzejewskiej to wspólne dobro, instytucja, która tworzy markę Dolnego Śląska, ale też markę Legnicy. I mam nadzieję, że pan prezydent dał się przekonać.

Czy podczas tych rozmów padła propozycja podpisania nowej umowy?
- Żeby pomóc panu prezydentowi wyjść z tej sytuacji z twarzą, byliśmy gotowi podpisać aneks do umowy z 2009 r. Zaproponowaliśmy, aby miejskie dofinansowanie dla teatru składało się z dwóch części, w dotacji podstawowej 1,1 mln zł, czyli mniej niż do tej pory i 400 tys. zł, które miasto będzie mogło przeznaczyć na ważny dla siebie, konkretny, uzgodniony z teatrem projekt. Zaznaczyłem jednocześnie, że odkąd jako województwo kilkanaście lat temu zdecydowaliśmy się na współpracę z miastem, nasz wkład w utrzymanie Teatru Modrzejewskiej wzrósł z 2,7 mln zł do 6,4 mln zł w roku 2022, gdy tymczasem dotacja z Urzędu Miasta w Legnicy najpierw w roku 2010 została podniesiona do 1,6 mln zł, potem w 2011 r. z powrotem zmalała do 1,5 mln zł rocznie i od tego czasu utrzymuje się na tym samym poziomie. Chciałbym, aby ratusz rozważył wzrost swego zaangażowania, chociażby ze względu na inflację. Uważam, że warto ponosić wysiłek wspólnego prowadzenia tak znaczącego teatru dla polskiej kultury.

A jak Pan odpowie na pojawiający się przy okazji tego kryzysu argument, że w polskim prawie nie istnieje coś takiego jak wspólna instytucja kultury?
- Albo to nieporozumienie, albo jakiś dziwny zabieg negocjacyjny. No, bo dlaczego w 2009 roku władze Legnicy oraz województwa zdecydowały się podpisać umowę w sprawie przejęcia i prowadzenia Teatru Modrzejewskiej w Legnicy jako wspólnej instytucji kultury właśnie? Teatr Polski, Operę i Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu prowadzimy wspólnie z ministrem kultury. To samo dotyczy Muzeum w Gross-Rosen. Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu jest współprowadzone i współfinansowane przez władze samorządowe Karpacza. Takich instytucji jest co najmniej kilka na Dolnym Śląsku, a w Polsce kilkaset.

Jakie oczekiwania wobec władz województwa sformułował podczas trwających pół roku rozmów prezydent Legnicy?
- Podczas jednego z nich pan Krzysztof Duszkiewicz złożył propozycję otwarcia w Legnicy filii Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze, wskazując jako miejsce koncertów budynek dawnego Kina Ognisko. Z naszej strony jest gotowość do takiej współpracy. Oczekujemy na harmonogram prac remontowo-adaptacyjnych, jakie miasto przeprowadzi w kinie Ognisko.

Województwo przejmie kino Ognisko?
- Na pewno nie. Obiekt miałby pozostać własnością miasta, a współpraca z naszej strony sprowadzałaby się wyłącznie do zapewnienia legnickim melomanom możliwości uczestniczenia w koncertach filharmoników dolnośląskich.

Jest Pan spokojny o finanse Teatru Modrzejewskiej w 2023 roku?
- Tak. Jestem przekonany, że miasto dotrzyma warunków wiążącej nas umowy. Jak wspomniałem będę dodatkowo apelował do pana prezydenta o wzrost nakładów na legnicką scenę. Odkąd zasiadam w Zarządzie Województwa Dolnośląskiego, bardzo ważne są dla mnie potrzeby remontowe i inwestycyjne w Teatrze Modrzejewskiej w Legnicy, na które w tym roku przeznaczyliśmy znaczne środki; na remont dachu, wymianę elektryki czy odnowienie zabytkowych schodów.

Kilka lat temu był Pan zaangażowany w promocję Wrocławia jako Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Namawia Pan Legnicę i inne dolnośląskie miasta, aby szły w ślady Wrocławia i postawiły na kulturę jako motor rozwoju?
- To prawda. Wrocław dzięki tytułowi Europejskiej Stolicy Kultury przebił się przez barierę cienia i wyróżnił na tle innych miast w Polsce. Przełożyło się to bardzo wyraźnie na wzrost liczy turystów, ale też np. wzrosła grupa zagranicznych studentów, którzy chcieli przyjechać do stolicy Dolnego Śląska w ramach Erasmusa. 24 stycznia ministerstwo organizuje spotkanie miast zainteresowanych rywalizacją o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029. Skierowałem do samorządowców Dolnego Śląska list, w którym namawiam ich do wysłania zgłoszenia. Mam nadzieję, że na spotkaniu w Warszawie będzie najwięcej miast z Dolnego Śląska.

A które już się zdecydowały?
- Ziębice, Polanica Zdrój jako przedstawiciel miejscowości uzdrowiskowych, Bolesławiec, Wałbrzych i Świdnica. Po spotkaniu informacyjnym w Warszawie planuję dla nich praktyczne warsztaty, na których w oparciu o doświadczenie Wrocławia podpowiemy, co mogą zrobić, by zwiększyć swoje szanse.

Małe miasta mogą konkurować o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury z metropoliami?
- Oczywiście. Osobiście kibicuję właśnie niespełna 8-tysięcznemu czeskiemu miasteczku Broumov, które razem z Budziejowicami znalazło się w finale Europejskiej Stolicy Kultury 2028.

FOT. UMWD

    Drukuj       Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

doctor-1228627_1920

Ginekolog z Legnicy rozmnażał swoje pacjentki

Read More →