Prezydent
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  kultura  >  Current Article

„Krzywicka/Krew” ponownie na Scenie Gadzickiego

Przez   /   14/01/2020  /   No Comments

Nazwisko w tytule spektaklu sugeruje feministyczny manifest. Jest coś na rzeczy, choć w opowiadanej na scenie historii więcej jest kobiecego samokrytycyzmu, goryczy i rezygnacji, niż bojów o równouprawnienie. Całość splata się z dramatami polskiej historii ostatniego stulecia. Nieprzypadkowo w przedstawieniu dominują dwa kolory: biel i czerwień. Jak w narodowym sztandarze. Ale też jak niewinność i krew. Spektakle wieczorne w sobotę i niedzielę 18 i 19 stycznia o godz. 19.00.

„Urodziła się w tym samym roku, w którym położono kamień węgielny pod hotelem Bristol w Warszawie, gdy na ulicę Ołomuńca wjechały pierwsze tramwaje elektryczne…”. Kto? – „Kobieta, żona, artystka, matka, Żydówka, Polka, kochanka, ateistka, wdowa, gorszycielka, ponoć piękność”. Tak pisano o Irenie Krzywickiej – pisarce, działaczce społecznej i skandalistce, co to majtkami machała jak sztandarem, bo nie chciała być schematyczna jak haft krzyżykowy. Kochanka Tadeusza Boya-Żeleńskiego, podobnie jak on, była najbardziej znaną przedwojenną propagatorką świadomego macierzyństwa, antykoncepcji i edukacji seksualnej.

W Polsce końca drugiej dekady XXI  wieku, w której słowo gender wypowiadane przez kościelnych hierarchów i ich politycznych akolitów jest jak młot na czarownice, kochanek Krzywickiej mógłby bez utraty aktualności przedrukowywać swoje blisko stuletnie teksty: „Nasi okupanci”, „Dziewice konsystorskie”, „Piekło kobiet”. Minęło kilkadziesiąt lat. Za nami doświadczenia wojennej masakry, zagłady Żydów, komunizmu, festiwalu Solidarności, demokracji. Zmieniło się niemal wszystko, a jednocześnie tak niewiele, skoro to w moim kraju można było usłyszeć i taki głos: „Jedyna dobra rzecz, którą Niemcy uczynili, to rozstrzelanie Boya-Żeleńskiego” – napisał dziesięć lat temu pewien szanowany ksiądz, autor „Dogmatyki katolickiej” z profesorskim tytułem.

Sześć bohaterek legnickiej sztuki to sześć pokoleń kobiet urodzonych w XX wieku. Najstarsza jeszcze przed II wojną światową, najmłodsza u schyłku ubiegłego stulecia. Mimo upływu lat wszystkie zmagać się będą ze swoją kobiecością poddaną presji tradycji, rodziny, religii, uprzedzeń, historii i polityki. Wszystkie, niczym ryby wyrzucone na brzeg, bezradnie upominać się będą o swoją podmiotowość. Będą się miotać niczym marionetki pociągane za sznurki  i pozostaną w rozdarciu pomiędzy pragnieniem wolności i miłości, a brutalną prozą życia i jego społecznymi kanonami. Całość podzielona jest na sekwencje, które są jak rodzaje krwi: miesiączka, utrata dziewictwa, miłość, poród, choroba i wreszcie śmierć.

Piotr Kanikowski, 24legnica.pl: “Każda z opowiedzianych na scenie historii zderza się z oficjalną patriotyczno-religijną narracją, z polskimi mitami, z kakofonią kościelnych pieśni, mickiewiczowskich strof zakuwanych na pamięć w szkole, wojskowych piosenek, podręczników, cytatów z telewizji, disco polo  i tak zwanych życiowych mądrości. Cały ten śmietnik nieustannie grzechoce w głowach bohaterek.”

Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza Wrocław: “Feministyczny manifest? Tak, aktorki niosą w wyciągniętych nad głowami rękach czerwone majtki jak sztandar. Ale jeśli ten spektakl traktuje o prawach kobiet, to pierwszym z nich jest prawo do tworzenia biografii, w której dominantą będzie to, co intymne i co z kobiecością najściślej związane.”

Jacek Sieradzki, Zwierciadło: “Sześć babskich historii splecionych w polifoniczny akord, perfekcyjnie wykonany przez legnickie aktorki, nie pierwszy raz sprawdzające się w podobnych tragikomicznych opowieściach. Reżyserka Alina Moś-Kerger ubrała je w intymność, nieozdobne halki, bose nogi, majtki czerwone po stracie niewinności. Zuniformizowała zgrzebnym strojem, czyniąc je jednocześnie bliskie widzom. Bez łatwizny i tanich łez.”

„Krzywicka/Krew” to najbardziej kobieca realizacja w dziejach legnickiego Teatru Modrzejewskiej. W sztuce Julii Holewińskiej wyreżyserowanej przez Alinę Moś-Kerger na scenie zobaczymy aktorski sekstet: Magda Biegańska, Katarzyna Dworak, Gabriela Fabian, Joanna Gonschorek, Zuza Motorniuk i Magda Skiba. Panie zadbały także o oprawę przedstawienia. Muzyka: Magda Kleszcz, scenografia: Małgorzata Bulanda, kostiumy: Magdalena Jasilkowska.

Wieczorne spektakle na Scenie Gadzickiego legnickiego Teatru Modrzejewskiej w sobotę i niedzielę 18 i 19 stycznia o godz. 19.00. Przedpołudniowe 21 i 22 stycznia o godz. 11.00. Bilet 35 zł (ulgowy 30 zł). Rezerwacja tel. 76 72 33 505 lub bilety@teatr.legnica.pl. Bilet można także kupić w Internecie: https://teatrlegnica.interticket.pl.

Grzegorz Żurawiński, @kt Legnicka Gazeta Teatralna

FOT. KAROL BUDREWICZ

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 280 dni temu dnia 14/01/2020
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Styczeń 14, 2020 @ 3:22 pm
  • W dziale: kultura

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

2370_1602634070

Koncert organowy w kościele Mariackim, nie w katedrze!

Read More →