PWSZ1
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Finał procesu kucharza po wybuchu przy ul. Gwiezdnej

Przez   /   06/12/2019  /   No Comments

Przed Sądem Rejonowym w Legnicy zakończył się proces kucharza, oskarżonego o spowodowanie wybuchu oparów gazu i pożaru, do którego doszło 7 września 2017 r. przy ul. Gwiezdnej w Legnicy. Zarówno prokuratura, jak i pełnomocniczka właścicielki lokalu wnoszą o umorzenie sprawy. Obrona chce uniewinnienia. Sąd wysłuchał mów końcowych i ze względu na skomplikowany charakter sprawy odroczył ogłoszenie wyroku do 20 grudnia. 

W lokalu, gdzie doszło do wybuchu, była prowadzona działalność gastronomiczna z użyciem dwóch kuchenek gazowych zasilanych propan butanem z butli. W jednej kucharz wymieniał pustą butlę na pełną, nie zgasiwszy uprzednio płomienia w drugiej. Miał problem z zaworem. W trakcie tych czynności doszło do zapalenia się oparów gazu, wybuchu i pożaru, w którym urazów fizycznych i psychicznych doznał sam kucharz oraz trzy kobiety, które z nim pracowały.

Przed wypadkiem pracownicy nie zostali przeszkoleni w zakresie BHP, szczególnie w obchodzeniu się z gazem w butlach. Według oskarżyciela publicznego, w tej sytuacji kucharz powinien odmówić wymiany butli. Tymczasem samodzielnie i dobrowolnie podjął się tego zadania.

W mowie końcowej prokurator wnosił o umorzenie, wskazując, że Jarosław D. sam wymierzył sobie najcięższą karę: doznał oparzeń, cierpień fizycznych i psychicznych, z którymi będzie zmagał się już do końca życia. Podkreślał, że oskarżony jest niekarany, cieszy się dobrą opinią a jego zachowanie było nieumyślne. – Oskarżony zasługuje na dobrodziejstwo warunkowego umorzenia postępowania na okres dwóch lat – uważa prokuratura. Wnosi jednak o nawiązki na rzecz poszkodowanych trzech w pożarze kobiet i pracodawczyni kucharza – po 500 zł.

Pełnomocniczka właścicielki lokalu przychyliła się do wniosku prokuratora. W mowie końcowej mówiła m.in, że razem ze swą klientką celowo i świadomie odstąpiły od wykazywania strat poniesionych w pożarze, bo poparzenia, których doznał Jarosław D., to już i tak bardzo dotkliwe konsekwencje.

Radca prawny Celina Masek, broniąca Jarosława D., poprosiła sąd o uniewinnienie. – Każdy z pracowników mógł doprowadzić do wybuchu, bo zdarzały się butle niesprawne, załoga uczyła się je wymieniać z filmów na YouTube, nie dysponowała odpowiednimi narzędziami, a budynek w ogóle nie był przystosowany do prowadzenia działalności gospodarczej.

FOT. PIOTR KANIKOWSKI

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 177 dni temu dnia 06/12/2019
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Grudzień 6, 2019 @ 1:00 pm
  • W dziale: wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

zietal

Ziętal jedzie. Koronawirus nie wstrzymuje rowerzysty

Read More →