Akademia
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Niechciane drogi (i nagłe problemy) w Złotoryi

Przez   /   09/01/2020  /   1 Comment

Za kilka dni powinna ruszyć współfinansowana przez miasto i marszałka budowa ronda na pl. Reymonta w Złotoryi. Spór pomiędzy władami województwa a powiatu komplikuje realizację tej inwestycji, choć burmistrz twierdzi, że panuje nad sytuacją. Gorszy jest niepokój, czy w razie ataku zimy na sporne ulice – do tej pory wojewódzkie, teraz powiatowe – wyjadą piaskarki i pługi śnieżne.

Pl. Reymonta, gdzie zaprojektowano wielkie rondo za 3,6 mln zł, leży w ciągu ulic Legnickiej, Staszica i Wojska Polskiego, które do 1 stycznia 2020 roku stanowiły drogę wojewódzką nr 328. Idzie tędy ruch trazytowy pomiędzy Legnicą a Jelenią Górą. W roku 2020 tranzyt miała przejąć obiecana przez marszałka obwodnica Złotoryi, ale pieniądze przeznaczone na jej budowę zarząd województwa zużył na inny cel.

Na budowie ronda zależy burmistrzowi Złotoryi Robertowi Pawłowskiemu. Tak długo lobbował w tej sprawie, aż marszałek, do którego należała do niedawna biegnąca przez pl. Reymonta droga, zgodził się dołożyć do miejskiej inwestycji ponad 1,8 mln zł. Decyzję o dofinansowaniu przyklepał Sejmik, podejmując stosowne uchwały. Miasto ogłosiło przetarg, wybrało wykonawcę, podpisało umowę. Jeszcze w tym roku rondo na pl. Reymonta powinno być skończone.

Komplikacje pojawiły się wraz z dwoma uchwałami Semiku Województwa Dolnośląskiego podjętymi 28 listopada 2019 r. Zgodnie z ich treścią biegnące przez Złotoryję fragmenty drogi 328 (tj. ul. Legnicka od skrzyżowania z ul. Chojnowską, ul. Staszica i ul. Wojska Polskiego do skrzyżowania w Jerzmanicach Zdroju) oraz 363 (tj. ul. Zagrodzieńska od Nowej Wsi Złotoryjskiej do skrzyżownia z ul. Grunwaldzką) zostały pozbawione statusu dróg wojewódzkich i zdegradowane do niższej kategorii, dróg powiatowych. Tym samym od 1 stycznia 2020 r. przeszły pod zarząd powiatu złotoryjskiego.

Spodziewano się, że zgodnie z ustawą o kaskadowym przekazywanu dróg powiat złotoryjski bez oporu przekaże drogi o szczebel niżej, do gmin (część w granicach miasta – miastu, część poza miastem – gminie wiejskiej Złotoryja). Rada powiatu zareagowała jednak inaczej. 7 stycznia podjęła uchwały zobowiązujące starostę do zaskarżenia uchwał Sejmiku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Tym samym weszła w konflikt z samorządem wojewódzkim i zakwestionowała status przekazanych powiatowi dróg wojewódzkich. Władze gminne i powiatowe w Złotoryi są zgodne, że przed przekazaniem dróg 328 i 363 marszałek powinien doprowadzić je do odpowiedniego stanu technicznego. Na ul. Zagrodzieńskiej za ok. 1 mln zł pilnie trzeba naprawić sypiący się mur oporowy. Zastrzeżenia budzi też fatalna, pełna kolein nawierzchnia ul. Staszica i Legnickiej. Samorządowcy ze Złotoryi nie zamierzają ponosić finansowych konsekwencji zaniedbań ze strony dotychczasowego zarządcy dróg, marszałkowskiej Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu.

Spór rozstrzygnie sąd. Postępowanie potrwa pewnie wiele miesięcy. Konsekwencją konfliktu są problemy, które nie mogą tak długo czekać na rozstrzygnięcie.

Pierwszy dotyczy budowy ronda na pl. Reymonta. – W takim stanie prawnym, tj. droga nadal będzie drogą powiatową do czasu rozstrzygnięcia przez właściwy sąd, Województwo Dolnośląskie (DSDiK) nie ma mechanizmu prawnego umożliwiającego finansowanie zadania realizowanego przez miasto na własności powiatu. Realizacją zadania musi zająć się powiat, otrzymując wsparcie miasta i województwa, lub należy poszukać innej formy prawnej  – wyjaśnia Leszek Loch, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu. Innymi słowy, dopóki niechciana droga (ciąg ul. Legnicka – Staszica – Wojska Polskiego) nie zostanie przekazana kaskadowo pod zarząd miasta, burmistrz nie może liczyć na 1,8 mln zł dofinansowania do budowy ronda.

Burmistrz Złotoryi Robert Pawłowski twierdzi, że pieniądze od marszałka dostanie, choćby miasto musiało iść po nie do sądu. Są zawarte w tej sprawie porozumienia. Burmistrz rozmawiał z marszałkiem Cezarym Przybylskim i usłyszał zapewnienie, że zarząd województwa nie zamierza wycofywać się z umowy.

Podobne deklaracje płyną też od dyrektora Locha. – DSDiK nie zamierzało i nie zamierza wycofać się z zawartych porozumień. Uchwała Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w sprawie przekazania Gminie Miejskiej Złotoryja pomocy finansowej została pozbawiona podstaw prawnych. W związku z tym do złożonego projektu uchwały Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Zarząd Województwa wniósł autopoprawkę, która kieruje pomoc do obecnego zarządcy tych dróg – Zarządu Powiatu Złotoryjskiego – informuje Leszek Loch.

Drugim problemem jest zimowe utrzymanie spornych dróg. Kto ma się tym zająć, jeśli złapie mróz i spadnie śnieg: służby starosty czy marszałka? Władze powiatu uważają, że nie mogą być w środku sezonu zimowego zaskakiwane w ten sposób. Leszek Loch wyjaśnia, że gdyby nie doszło do zaskarżenia uchwały Sejmiku, Dolnośląska Służba Dróg i Kolei mogłaby jeszcze przez miesiąc, do czasu przekazania dróg niżej, odśnieżać je i posypywać solą.  W obecnej sytuacji to niemożliwe. Do czasu sądowego rozstrzygnięcia drogi zachowają kategorię dróg powiatowych i bez odpowiedniego porozumienia pomiędzy samorządami wydatkowanie środków na ich zimowe utrzymanie jest niemożliwe.

FOT. PIXABAY.COM

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 259 dni temu dnia 09/01/2020
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Styczeń 9, 2020 @ 11:14 am
  • W dziale: wiadomości

1 komentarz

  1. olka pisze:

    a radni PIS-u i liderzy PIS-u to dbają o interes powiatu, czy o swoje partyjne i prezesowskie stołki? Do roboty!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

phpThumb_generated_thumbnail

Zaginął człowiek. Legnicka policja prosi o pomoc

Read More →