PWSZ rekrutacja
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Moje trzy grosze. …ty… ja.

Przez   /   02/05/2018  /   1 Comment

Nie widzę sensu w organizowaniu państwowych obchodów rocznicy uchwalenia konstytucji sprzed 227 lat w sytuacji, kiedy pan prezydent, rząd oraz parlamentarna większość mają obowiązującą konstytucję – najwyższe prawo Rzeczypospolitej – w pogardzie.

 

Nie widzę sensu w sławieniu idei wolności i sprawiedliwości, jakie niósł tamten dokument, przez polityków, którzy przygotowują, przegłosowują i wdrażają w życie ustawy łamiące elementarne prawa i wolności obywatelskie zapisane w konstytucji z 1997 roku, w tym wolność zgromadzeń i prawo do niezależnego, niezawisłego sądu.

Nie widzę sensu w zachwycie nad majową jutrzenką swobody 1791 roku w sytuacji, kiedy zatrzymuje się obywateli za to, że rozwinęli przed Sejmem biało-czerwoną flagę lub stali przy drodze z antyfaszystowskim transparentem.

Nie widzę sensu w okolicznościowym antyeuropejskim bajdurzeniu z różnych trybun o wstającej z kolan, wybijającej się na niepodległość, suwerennej Polsce, bo to tylko zasłona dymna – w autorytarnych systemach chodzi wyłącznie o to, by nie mieć nad sobą żadnej kontroli, żadnych trybunałów.

Nie widzę też sensu w sławieniu za Mickiewiczem narodowej jedności („Wiwat Król kochany! Wiwat Sejm,wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!”) w sytuacji, kiedy nawet jako rodziny zostaliśmy nieodwracalnie podzieleni na lepszy i gorszy sort według partyjnego klucza: swój – obcy.

3 maja w 2018 roku byłby jak dzień żałoby narodowej, gdybyśmy jako obywatele nie mieli po swojej stronie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku. Bez Trybunału Konstytucyjnego, bez prezydenta w roli strażnika zapisanego w niej prawa, może czasami wydawać się nieprzydatnym do niczego świstkiem papieru. To nieprawda. Za budujący i godny naśladowania mam przykład Obywateli RP, którzy odwołując się do tekstu Konstytucji i stosując konsekwentnie zasadę obywatelskiego nieposłuszeństwa obnażają perfidię oraz słabość władzy Kaczyńskiego. Wolni ludzie przychodzili ze zniczami pod sądy i choć nie zdołali ich obronić przed Ziobro i Dudą, dali przykład, na czym naprawdę polega święto konstytucji.

 

Piotr Kanikowski

    Drukuj       Email

1 komentarz

  1. lustrator pisze:

    alez Panie Redaktorze .Sens nie jest skierowany do Pana.Sens jest skierowany do przecietnego polskiego idioty ktory nawet nie wie ze była TAKA Konstytucja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

poscig

Jak w sensacyjnym filmie: pościg, dachowanie, narkotyki

Read More →