helios
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

“Dumni z Legnicy!”. Czy to falstart kampanii wyborczej?

Przez   /   30/05/2018  /   No Comments

Według Państwowej Komisji Wyborczej, nie wolno prowadzić kampanii wyborczej przed ogłoszeniem wyborów. Legniccy politycy zarzucają sobie wzajemnie złamanie tej zasady. Kontrowersje budzi zwłaszcza akcja billboardowa, na której legniccy radni PO prezentują się obok hasła “Dumni z Legnicy!”.

Na billboardach są wszyscy legniccy radni Platformy Obywatelskiej z Jarosławem Rabczenką, kandydatem na prezydenta Legnicy, na czele. Plus niezrzeszona w partii  Aleksandra Lesiak, psycholożka, feministyczna aktywistka, współorganizatorka legnickich odsłon Międzynarodowego Strajku Kobiet i Czarnego Protestu.

Ponieważ trwa rok wyborczy, wszelkie działania Jarosława Rabczenki – włącznie z jego aktywnością jako radnego (np. wnioskiem o bezpłatne autobusy MPK dla uczniów albo złożonym na sesji rozszerzenie inwestycji na ul. Stromej o krytą pływalnię) – są odbierane w ratuszu z ostentacyjną niechęcią. Reakcja jest tym ostrzejsza, im większy jest populistyczny potencjał pomysłów polityka PO. Podczas sesyjnej dyskusji o parku wodnym, legnicka wiceprezydent Jadwiga Zienkiewicz zarzuciła mu wprost, że prowadzi kampanię wyborczą.

Jarosław Rabczenko odbija piłeczkę. Przypomina wywiad Tadeusza Krzakowskiego, dla jednej z legnickich stacji telewizyjnych, udzielony tuż po tym, jak rok temu jako przyszły kandydat PO zadeklarował swój start w wyborach prezydenckich. Prezydent mówił wówczas, że on prowadzi kampanię wyborczą przez 4 lata.

- To jest walka Dawida z Goliatem – kontynuuje Jarosław Rabczenko. – Ja nie dysponuję milionami z budżetu na promocję, na miejskie imprezy, podczas których mogę przemawiać; jestem czasami nie wpuszczany na pewne wydarzenia. I mi się zarzuca, że robię kampanię wyborczą? To co mam powiedzieć o panu prezydencie, który ma 20 osób od PR, ma 3 osoby od robienia zdjęć, kilka od prowadzenia Facebooka, ma drony…?

Jacek Baczyński, legnicki radny Prawa i Sprawiedliwości, uważa billboardową akcję “Dumni z Legnicy” za wstępną fazę kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej – ominięcie przepisów z ordynacji pod pretekstem społecznych działań. – Podejrzewam, że ta kampania nosi pozór legalności, aczkolwiek jestem przekonany, że Legnica i jej mieszkańcy widzą prawdziwe intencje Platformy Obywatelskiej – mówi Baczyński.

Ze względu na to, że trudno jest wyznaczyć ścisłą granicę między tym, co jest kampanią wyborczą, a tym, co nią nie jest, Jacek Baczyński optuje za całkowitym zniesieniem obostrzeń dotyczących przedwyborczej agitacji. – Być może to zadanie na przyszłość dla parlamentarzystów – sugeruje.

Billboardy “Dumni z Legnicy” – jak przyznaje lider PO – pokazują ludzi, którzy podczas najbliższych wyborów znajdą się na czele list Platformy Obywatelskiej. Ale zainicjowana w ten sposób  akcja ma też inny cel: budzenie w mieszkańcach dumy z miasta, promowanie lokalnego patriotyzmu, wskazywanie na elementy (ludzi, wydarzenia, architekturę, sztukę itd), które mogą wzmocnić poczucie tożsamości legniczan. Kampania billboardowa nie jest realizowana z pieniędzy Platformy Obywatelskiej, więc nie pojawia się tam logo PO. Z prywatnych kieszeni zrzucili się na nią ludzie, którzy są na zdjęciach.

Jarosław Rabczenko mówi też, że będą kolejne billboardy i wraz z nimi kolejne twarze mieszkańców, deklarujących dumę z Legnicy. Niekoniecznie samorządowców. Może będzie wśród nich Paweł Frost – działacz PO, jeden z najaktywniejszych radnych poprzedniej kadencji. Od czterech lat jest poza samorządem, ale tak jak wcześniej żywo interesuje się życiem miasta i bierze udział w publicznych wydarzeniach. Kilka dni temu pod Galerią Piastów przemawiał na manifestacji poparcia dla Rodziców Osób Niepełnosprawnych, protestujących w Sejmie.

- Dumny z Legnicy i jej mieszkańców jestem – deklaruje, gdy pytam go, czy chciałby trafić na billboard. – Stanowię część tej ekipy. Myślę, że bym tam pasował.

Dwie inne osoby, do których zwracam się z tym samym pytaniem, wymawiają się przed odpowiedzią. Już po ich reakcjach widać, że sprawa jest poważniejsza niż wynikałoby ze zwykłej akcji społecznej zorientowanej na budowanie więzi ze swoim miastem. Obecni i potencjalni uczestnicy kampanii społecznej “Dumni z Legnicy” zdają sobie sprawę, że deklaracja na “tak” lub na “nie” złożona na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi ma kontekst polityczny, nawet jeśli billboardów nie firmuje żadna partia.

- Moje ambicje, oczywiście, nie są tajemnicą – komentuje Jarosław Rabczenko – Traktuję złożone zobowiązanie bardzo poważnie. A jeśli się poważnie myśli o prezydenturze w Legnicy, to nie można być nieaktywnym. Mam poczucie, że obaj z Maćkiem Kupajem jesteśmy radnymi, którzy tych 4 lat nie przespali. Takie sygnały zwrotne odbieram, co ciekawe, nie tylko od swoich zwolenników, ale też od osób, które mają inny pomysł na świat.

 

FOT. PIOTR KANIKOWSKI

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 771 dni temu dnia 30/05/2018
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Maj 30, 2018 @ 1:07 pm
  • W dziale: wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

106991674_10213792136877759_1320529393718599508_n

Wolontariusze z Legnicy chcą pomagać psom. Nie mogą

Read More →