“Wygrałem w WSA Warszawa! To 3 wyrok, w którym WSA stwierdza, że Jerzy O. łamie prawo nie udzielając informacji publicznej. Kwity na stół!” – tryumfuje na Twitterze bloger Matka Kurka. Sprawdziliśmy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, co to było za zwycięstwo. Uwaga, fani Kurki, mogą Wam zrzednąć miny.
Bloger wystąpił do Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy o udostępnienie informacji publicznej. Zgodnie z ustawą, Fundacja WOŚP była zobowiązana w terminie 14 dni udostępnić wnioskodawcy żądaną informację lub wydać decyzję odmowną wraz z jej uzasadnieniem.
31 marca 2016 roku została wydana decyzja administracyjna odmawiająca Matce Kurce udzielenia informacji. Bloger dostał ją 11 kwietnia 2016 roku. Wcześniej jednak zdążył wysłać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Fundacji WOŚP (czyli na to, że w ustawowym terminie 14 dni nie otrzymał ani informacji publicznej, ani decyzji o jej odmowie). Własnie tą skargę WSA rozpatrywał 19 października, gdy na Twitterze ukazał się tryumfalny wpis Kurki.
Tu oddajmy głos sędzi Ewie Marcinkowskiej, zastępczyni przewodniczącej Wydziału Informacji Sądowej Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie: “Sąd stwierdził, że bezczynność Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy z siedzibą w Warszawie nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Oddalił skargę w części dotyczącej wymierzenia Fundacji grzywny oraz umorzył postępowanie w pozostałym zakresie. Zasądził także od Fundacji na rzecz skarżącego kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Odnosząc się do treści wydanego przez Sąd wyroku uprzejmie wyjaśniam, że w dacie wniesienia skargi Fundacja pozostawała w bezczynności w rozpoznaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej, ale bezczynność ta ustała w dniu 31 marca 2016 roku (…). W tej sytuacji postępowanie sądowo-administracyjne w zakresie zobowiązania Fundacji do rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej stało się bezprzedmiotowe, co obligowało Sąd do umorzenia postępowania. (…). Sąd stwierdził, że bezczynność Fundacji nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, gdyż nie wynikała z milczenia Fundacji czy też lekceważącego potraktowania wnioskodawcy. Fundacja skierowała bowiem do wnioskodawcy prośbę o doprecyzowanie zakresu żądanych informacji, a następnie w toku podjętych czynności i wyjaśnień wnioskodawcy uznała, że żądane informacje mają charakter informacji przetworzonej. Fundacja wezwała zatem wnioskodawcę do wykazania, że udostępnienie żądanych informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego a następnie decyzją odmówiła udostępnienia żądanej informacji. Z tych samych względów Sąd oddalił wniosek skarżącego o wymierzenie Fundacji grzywny.”
Reasumując: W powyższym wyroku WSA nie stwierdził, że Jerzy Owsiak (Fundacja WOŚP) “łamie prawo nie udzielając informacji publicznej”. To nie odmowa udzielenia informacji była przedmiotem posiedzenia, ale zbyt długi okres rozpatrywania wniosku blogera. Po drugie: Fundacja podjęła decyzję o odmowie udostępnienia Matce Kurce żądanych informacji i ta decyzja obowiązuje. Wyrażone na Twitterze żądanie blogera (“Kwity na stół!”) jest w tym przypadku co najmniej przedwczesne. Matka Kurka może oczywiście zaskarżyć odmowę do WSA w osobnym postępowaniu, ale skuteczność tego kroku po 19 października 2016 roku jest równie niepewna jak przed tą datą.
FOT. PIOTR KANIKOWSKI
a z czego ma sie cieszyc jak nie z tego ze uratowal stowe ktora i tak wydał.Niebawem to nawet to ze rano nie bedzie miał pryszcza na nosie albo stolec odda bez zaparcia bedzie wprawialo go w dobry nastroj o czym oglosi wszystkim milosnikom..Po prostu wszytko sie idiocie wali.
Jakie żałosne są te jego kłamstwa i manipulacje i jakie głupie…