Według Jana Serkiesa, burmistrza Chojnowa, sytuacja w Ośrodku Pielęgnacyjnym Niebieski Parasol, gdzie podczas weekendu wykryto 36 nowych przypadków zarażenia koronawirusem, na ten moment jest opanowana. Wczoraj pobrano 81 próbek od kolejnych pacjentów i personelu . – Niecierpliwie czekamy na te wyniki – mówi Jan Serkies.
Najpierw COVID-19 zdiagnozowano u jednej z pielęgniarek pracujących w Niebieskim Parasolu. Natychmiast po otrzymaniu z laboratorium jej wyniku zapadła decyzja o przebadaniu także innych pracowników i pacjentów ośrodka. Z pierwszej tury (50 testów) otrzymano aż 36 wyników dodatnich. 26 zarażonych to pacjenci, 10 – pracownicy Niebieskiego Parasola. Wczoraj pobrano próbki od 81 kolejnych osób, w tym od 30 pacjentów.
Placówka została zamknięta. Rozdzielono przebadanych. Pacjenci z dodatnim wynikiem wraz z zakażonym personelem przebywają w izolacji na parterze budynku Niebieskiego Parasola. Reszta jest zgrupowana wyżej. Wszyscy mają zapewnioną opiekę medyczną. Część zakażonych pracowników jest izolowana w domach, ale niektórzy zostali z pacjentami i na bieżąco doglądają stanu ich zdrowia. W Chojnowie nie brakuje też niezbędnych środków ochrony osobistej.
- W niedzielę wojewoda dolnośląski dostarczył do Niebieskiego Parasola sporą ilość sprzętu ochronnego dla personelu. My będziemy kupować pościel jednorazowego użytku dla osób zarażonych – mówił nam na początku tygodnia Jan Serkies.
Burmistrz jest wdzięcznym służbom, dzięki którym bezzwłocznie przystąpiono do ustalania kręgu zarażonych. Próbki do badań pobierali pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy i szpitala zakaźnego w Bolesławcu. Nad sytuacją w Niebieskim Parasolu czuwa Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Legnicy.
Niewykluczone, że koronawirus mógł rozprzestrzenić się poza ośrodek, na Chojnów i inne miejscowości, z których dojeżdżali do pracy nieświadomi zarażenia członkowie załogi.
FOT. PIXABAY.COM