AGEM new
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Nowy właściciel nie rozbierze resztki Wilczej Góry

Przez   /   16/09/2020  /   No Comments

Szczecińska spółka PGWP przejmuje od koncernu Colas kopalnię na Wilczej Górze i ważną jeszcze 7 lat koncesję na eksploatację złoża. Zaniepokojony o przyszłość róży bazaltowej i unikalnego rezerwatu, złotoryjski starosta zorganizował spotkanie z przedstawicielami przedsiębiorstwa. Uzyskał od nich zapewnienie, że firma nie zamierza kontynuować wydobycia na Wilczej Górze i przeprowadzi jej rekultywację. 

- Kilka miesięcy temu Colas i PGWP zapowiadały, że dogadują się w sprawie sprzedaży kopalni na Wilczej Górze – mówi starosta Wiesław Świerczyński. – Nastąpiło podpisanie aktu notarialnego, trwają uzgodnienia w sprawie przekazania koncesji na eksploatację złoża bazaltu oraz dotycące rekultywacji wyrobiska. Obie kwestie są także dla nas niesłychanie istotne.  Chcielibyśmy znać zamierzenia nowego właściciela kopalni.

Pomysł spotkania wyszedł od działaczy Towarzystwa Miłośników Ziemi Złotoryjskiej, którzy zwrócili się w tej sprawie do zlotoryjskiego starosty. Wiesław Świerczyński mówi, że Daniel Miazga, członek zarządu PGWP S.A., z dużą otwartością przyjął jego zaproszenie. W spotkaniu w Starostwie Powiatowym w Złotoryi oprócz starosty i wicestarosty Rafała Miary uczestniczyli przedstawiciele TMZZ reprezentowani przez prezes Kazimierę Tuchowską oraz grupę ekspertów – byłych dyrektorów przedsiębiorstw eksploatujących złoża surowców skalnych w okolicach Złotoryi. Obecni byli również geolog powiatowa Maria Tylka oraz  kierownik wydziału ochrony środowiska w starostwie  Arnold Hochuł.

Stan ostatniego fragmentu Wilczej Góry, który ostał się kopalni – najcenniejszego, z unikalnym w skali światowej układem słupów bazaltowych – nie wygląda dobrze. Zgodnie z zatwierdzonymi planami eksploatacji Colas probował wybierać kamień z obszaru, który w przeszłości był filarem ochronnym rezerwatu przyrody. Miał ekspertyzy, z których wynikało, że to bezpieczne. A jednak rok temu doszło do katastrofy: z wierzchołka podkopanej przez górników góry runęło w dół kilka tysięcy ton kamienia. Osuwiska się powtarzają. Schodzące samoistnie w dół lawiny zagrażają bezpieczeństwu ludzi. Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu wstrzymał pracę zakładu, a Colas informował o specjalstycznych badaniach mających dać odpowiedź na pytanie, jak w tych warunkach kontynuować eksploatację, bo koncesja na Wilczą Górę wygaśnie dopiero w 2027 roku.

Wczoraj podczas spotkania w złotoryjskim starostwie Daniel Miazga z PGWP S.A. poinformował zebranych, że eksploatacja złoża Wilcza Góra nie zostanie wznowiona. Jego spółka przejmuje bocznicę kolejową i część produkcyjną z parkiem maszyn po Colasie, bo potrzebuje zaplecza produkcyjnego do przeróbki bazaltu z leżącej o półtora kilometra dalej Koziej Góry.

Poza deklaracją, że bazalt z Wilczej Góry szczecińskiej spółki nie interesuje, ważna jest informacja, że PGWP S.A. przejmie po Colasie zobowiązania dotyczące rekultywacji wyrobiska na Wilczej Górze.

W 2015 roku koncern mamił mieszkańców wizją stworzenia w tym miejscu geoparku, czyli czegoś w rodzaju “geologicznego arboretum” z przykładami wszystkich skał występujących na Dolnym Śląsku, skalnym amfiteatrem, wiatą z punktem widokowym, z którego można by oglądać bazaltową różę  itd. Miała to to być unikatowa, niespotykana nigdzie w Polsce realizacja, którą przyciągnie do Złotoryi wycieczki szkolne i turystów z całego kraju. Już wiadomo, że trudno będzie zrealizować te zamierzenia, bo pod osuwającą się Wilczą Górę nie można wpuścić ludzi. W wyniku dotychczasowych prac górniczych chroniona część Wilczej Góry uległa znacznemu osłabieniu i postępującej destrukcji, co wymaga aktualizacji planu rekultywacji wyrobiska.

Jak informuje złotoryjskie starostwo, strony ustaliły dalsze wspólne działanie celem trwałego wyłączenia Wilczej Góry z jakichkolwiek robót eksploatacyjnych oraz przygotowanie i udostępnienie tej atrakcji dla ruchu turystycznego. Zdaniem starosty Wiesława Świerczyńskiego, wskazane byłoby jak najszybsze rozpoczęcie rekultywacji. Wymaga to jednak wprowadzenia przez gminę Złotoryja zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego i podzielenia terenu kopalni na część eksploatacyjną i przemysłową. Na działkach przemysłowych spółka PGWP mogłaby kruszyć i konfekcjonować bazalt z Koziej Góry, a równocześnie przystąpić do rekultywacji wyrobiska w części eksploatacyjnej, przy rezerwacie.

FOT. PIOTR KANIKOWSKI, RYC. COLAS

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 3 dni temu dnia 16/09/2020
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Wrzesień 16, 2020 @ 5:17 pm
  • W dziale: wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

vaccination-2722937_1920

Legnica łamie się w sprawie szczepionek HPV? Za późno

Read More →