Budowa multimodalnego centrum przesiadkowego w rejonie legnickiego dworca kolejowego wciąż pozostaje na etapie planów i dokumentacji. Do połowy przyszłego roku ma powstać projekt inwestycji, a dopiero później rozpoczną się prace budowlane. Prezydent Legnicy Maciej Kupaj podpisał umowę z wykonawcą – firmą Mostostal Kraków – która na realizację zadania otrzymała 23 miesiące.
Choć miasto zapowiada poprawę organizacji transportu, skala przedsięwzięcia oraz jego koszty budzą pytania. Wartość inwestycji oszacowano na blisko 35,5 mln zł, z czego 20 mln zł mają stanowić środki unijne. Pozostała część zostanie sfinansowana z budżetu miasta. Na razie nie przedstawiono szczegółowych rozwiązań projektowych ani harmonogramu prac, które pozwoliłyby ocenić realne korzyści dla mieszkańców.
Zakres inwestycji obejmuje nie tylko samo centrum przesiadkowe, ale również znaczące zmiany w układzie drogowym w rejonie dworca. Przebudowa fragmentu ul. Kartuskiej, planowana na 2027 rok, ma wiązać się z kolejnymi utrudnieniami w ruchu. Już teraz wiadomo, że prace mogą być skomplikowane ze względu na liczne sieci podziemne oraz konieczność uzgodnień z konserwatorem zabytków i innymi instytucjami, co może wpłynąć na tempo realizacji i koszty.
Wątpliwości budzi również fakt, że projekt budowlany ma przygotować ten sam projektant, który opracował Program Funkcjonalno-Użytkowy, co ogranicza możliwość wprowadzenia alternatywnych rozwiązań. Na obecnym etapie brakuje także informacji, w jaki sposób inwestycja wpłynie na istniejącą komunikację miejską oraz codzienne funkcjonowanie mieszkańców tej części miasta.
Na razie centrum przesiadkowe pozostaje zapowiedzią, której realizacja rozciąga się na kolejne lata. Efekty inwestycji, jej zasadność oraz rzeczywisty wpływ na poprawę transportu w Legnicy będzie można ocenić dopiero po zakończeniu prac – o ile te uda się przeprowadzić zgodnie z planem.
FOT. UM Legnica

Drukuj
Email