<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Moje trzy grosze. Budy z blachy</title>
	<atom:link href="https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-budy-z-blachy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-budy-z-blachy/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 27 May 2026 00:44:11 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: skup poroża</title>
		<link>https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-budy-z-blachy/#comment-61904</link>
		<dc:creator>skup poroża</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Aug 2017 12:37:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://24legnica.pl/?p=69063#comment-61904</guid>
		<description>nauczyciele też są tu winni - za dużo tych egzaltowanych gadek o bitwie pod Legnicą i najeździe Mongołów - niby nic, a tak silnie działało to na podświadomość młodzieży i to przez całe dziesieciolecia, że jak wypiją to z automatu dewastują co się im tylko nawinie bo dalej w głębi duszy nadal czują się tu koczownikami - w wakacje jedyne co potrafią to pojechać gdzieś na jakiś spęd odurzyć się i wytaplać się błocie - a gdzie praca sezonowa i zdobywanie jakiejś praktyki zawodowej?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nauczyciele też są tu winni &#8211; za dużo tych egzaltowanych gadek o bitwie pod Legnicą i najeździe Mongołów &#8211; niby nic, a tak silnie działało to na podświadomość młodzieży i to przez całe dziesieciolecia, że jak wypiją to z automatu dewastują co się im tylko nawinie bo dalej w głębi duszy nadal czują się tu koczownikami &#8211; w wakacje jedyne co potrafią to pojechać gdzieś na jakiś spęd odurzyć się i wytaplać się błocie &#8211; a gdzie praca sezonowa i zdobywanie jakiejś praktyki zawodowej?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: xxx</title>
		<link>https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-budy-z-blachy/#comment-61895</link>
		<dc:creator>xxx</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Aug 2017 08:52:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://24legnica.pl/?p=69063#comment-61895</guid>
		<description>Panie Piotrze! Problem, jak sam Pan wie doskonale, jest o wiele bardziej złożony, niż krótka informacja Pańskiego autorstwa. Najpierw powinniśmy wyjść od sytuacji geopolitycznej końca II wojny na świecie, wskazać decyzje Wielkie Trójki o budowie nowego powojennego porządku, nie zapominać o nowych granicach, które (w założeniu) miały determinować pokój. Następnie winniśmy wskazać przypadek naszego kraju, de facto satelity ZSRR, pozbawionego suwerenności i biernie wykonujący polecenia z Moskwy. A te dotyczyły m.in. odebrania RP połowy terytorium na Wschodzie i zrekompensowaniu strat kosztem byłej III Rzeszy. &quot;Odzyskanie&quot; tych ziem było nie tylko propagandowym sukcesem dokumentującym &quot;geniusz Wielkiego Wodza Rewolucji&quot;, to było również (a może przede wszystkim&quot;) praktyczne rozmieszczenie ludności zmuszonej do wyjazdów ze swoich rodzinnych stron, ludności którą gdzieś należało ulokować! A że często nasi rodacy po raz pierwszy w życiu stykali się z &quot;nowinkami cywilizacyjnymi&quot; (np. elektryczność, bieżąca woda, asfaltowe drogi etc.), dodatkowo przekonani o tymczasowości swojego położenia wraz z poczuciem obcości ziem i jej szeroko rozumianej infrastruktury, a także brakiem odczucia własności (i co za tym idzie i odpowiedzialności za zastany majątek), to w połączeniu z pejoratywnie kojarzącą się &quot;niemieckością&quot; tzw. Ziem Odzyskanych w powszechnym odczuciu, niejednokrotnie dewastowali użytkowane mienie, intensywnie je eksploatując (a czasem wręcz umyślnie niszcząc). Kolejne lata powojenne nie były o wiele lepsze dla sytuacji gospodarczej ZO, lansowane ochoczo przez władze zagrożenie ze strony RFN (słynny &quot;rewanżyzm niemiecki&quot;) przycichło nieco dopiero po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z tym krajem w 1970 r.! I o ile dopiero &quot;za Gierka&quot; tzw. &quot;zwykli&quot; Polacy zaczęli czuć się gospodarzami tych terenów (powoli zaczęto budować lub remontować prywatne domy), to wszechobecny model &quot;zarządzania socjalistycznego&quot; państwową własnością (czyli m.in. partactwo, lenistwo, złodziejstwo itd.) odcisnął silne piętno na wizerunek regionu (np. niszczejące pałace, które były siedzibami PGRów, sypiące się kamienice pozostające wcześniej w zarządzie lokalnych ADMów etc.).
Ostateczne potwierdzenie &quot;polskości&quot; tych Ziem miało miejsce po zjednoczeniu Niemiec i ułożeniu przyjaznych stosunków z połączonym w jeden organizm sąsiadem (choć są oczywiście tacy, którzy nadal wierzą w niemieckie zagrożenie) na początku lat 90&#039;. Od tego czasu zaczęto inwestować w budowę i/lub remont infrastruktury, oczywiście proporcjonalnie do możliwości finansowych. Przełomem była akcesja Polski w struktury UE i płynący z Brukseli zastrzyk finansowy.
Dziś indywidualna własność stała się w końcu świętością w świadomości społecznej, czego przejawem są nowo powstające obiekty, wielu zaniedbanym przywracany jest dawny blask. Truizmem będzie stwierdzenie, że gros obiektów zostało bezpowrotnie straconych. Wydaje się jednak, że powoli sytuacja ulega poprawie... 70 lat po wojnie...
Wracając jednak do początku, gdyby nie decyzje podejmowane przez możnych tego świata ponad naszymi głowami, nie zajęlibyśmy/zrujnowalibyśmy ZO, wciąż zamieszkując Kresy. Zapewne i tam dotarłaby cywilizacja, więc prawdopodobnie nie zajmowalibyśmy chatynek krytych słomą, z ubitą ziemią zamiast podłogi. Stało się inaczej. Powtórzę raz jeszcze, to nie my tworzyliśmy historię, nikt nie pytał nas o akceptację zaplanowanych działań!

A opieszałość, niedbalstwo i brakoróbstwo lokalnych decydentów... to już zupełnie inna historia!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Piotrze! Problem, jak sam Pan wie doskonale, jest o wiele bardziej złożony, niż krótka informacja Pańskiego autorstwa. Najpierw powinniśmy wyjść od sytuacji geopolitycznej końca II wojny na świecie, wskazać decyzje Wielkie Trójki o budowie nowego powojennego porządku, nie zapominać o nowych granicach, które (w założeniu) miały determinować pokój. Następnie winniśmy wskazać przypadek naszego kraju, de facto satelity ZSRR, pozbawionego suwerenności i biernie wykonujący polecenia z Moskwy. A te dotyczyły m.in. odebrania RP połowy terytorium na Wschodzie i zrekompensowaniu strat kosztem byłej III Rzeszy. &#8220;Odzyskanie&#8221; tych ziem było nie tylko propagandowym sukcesem dokumentującym &#8220;geniusz Wielkiego Wodza Rewolucji&#8221;, to było również (a może przede wszystkim&#8221;) praktyczne rozmieszczenie ludności zmuszonej do wyjazdów ze swoich rodzinnych stron, ludności którą gdzieś należało ulokować! A że często nasi rodacy po raz pierwszy w życiu stykali się z &#8220;nowinkami cywilizacyjnymi&#8221; (np. elektryczność, bieżąca woda, asfaltowe drogi etc.), dodatkowo przekonani o tymczasowości swojego położenia wraz z poczuciem obcości ziem i jej szeroko rozumianej infrastruktury, a także brakiem odczucia własności (i co za tym idzie i odpowiedzialności za zastany majątek), to w połączeniu z pejoratywnie kojarzącą się &#8220;niemieckością&#8221; tzw. Ziem Odzyskanych w powszechnym odczuciu, niejednokrotnie dewastowali użytkowane mienie, intensywnie je eksploatując (a czasem wręcz umyślnie niszcząc). Kolejne lata powojenne nie były o wiele lepsze dla sytuacji gospodarczej ZO, lansowane ochoczo przez władze zagrożenie ze strony RFN (słynny &#8220;rewanżyzm niemiecki&#8221;) przycichło nieco dopiero po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z tym krajem w 1970 r.! I o ile dopiero &#8220;za Gierka&#8221; tzw. &#8220;zwykli&#8221; Polacy zaczęli czuć się gospodarzami tych terenów (powoli zaczęto budować lub remontować prywatne domy), to wszechobecny model &#8220;zarządzania socjalistycznego&#8221; państwową własnością (czyli m.in. partactwo, lenistwo, złodziejstwo itd.) odcisnął silne piętno na wizerunek regionu (np. niszczejące pałace, które były siedzibami PGRów, sypiące się kamienice pozostające wcześniej w zarządzie lokalnych ADMów etc.).<br />
Ostateczne potwierdzenie &#8220;polskości&#8221; tych Ziem miało miejsce po zjednoczeniu Niemiec i ułożeniu przyjaznych stosunków z połączonym w jeden organizm sąsiadem (choć są oczywiście tacy, którzy nadal wierzą w niemieckie zagrożenie) na początku lat 90&#8242;. Od tego czasu zaczęto inwestować w budowę i/lub remont infrastruktury, oczywiście proporcjonalnie do możliwości finansowych. Przełomem była akcesja Polski w struktury UE i płynący z Brukseli zastrzyk finansowy.<br />
Dziś indywidualna własność stała się w końcu świętością w świadomości społecznej, czego przejawem są nowo powstające obiekty, wielu zaniedbanym przywracany jest dawny blask. Truizmem będzie stwierdzenie, że gros obiektów zostało bezpowrotnie straconych. Wydaje się jednak, że powoli sytuacja ulega poprawie&#8230; 70 lat po wojnie&#8230;<br />
Wracając jednak do początku, gdyby nie decyzje podejmowane przez możnych tego świata ponad naszymi głowami, nie zajęlibyśmy/zrujnowalibyśmy ZO, wciąż zamieszkując Kresy. Zapewne i tam dotarłaby cywilizacja, więc prawdopodobnie nie zajmowalibyśmy chatynek krytych słomą, z ubitą ziemią zamiast podłogi. Stało się inaczej. Powtórzę raz jeszcze, to nie my tworzyliśmy historię, nikt nie pytał nas o akceptację zaplanowanych działań!</p>
<p>A opieszałość, niedbalstwo i brakoróbstwo lokalnych decydentów&#8230; to już zupełnie inna historia!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
