<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Moje trzy grosze (6). Gadzicki był wariat</title>
	<atom:link href="https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-6-gadzicki-byl-wariat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-6-gadzicki-byl-wariat/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Mar 2026 11:44:17 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: fanka</title>
		<link>https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-6-gadzicki-byl-wariat/#comment-449</link>
		<dc:creator>fanka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Nov 2012 22:32:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://24legnica.pl/?p=6483#comment-449</guid>
		<description>Panie Piotrze, rym celny, pomysł przedni, ale ja, by wilk był syty a owca przeżyła, zmieniłabym adresata jego realizacji.
Może by tak podrzucić pomysł Pani Krystynie Zajko Minkiewicz - prezesce Stowarzyszenia Przyjaciół Teatru Modrzejewskiej w Legnicy?  Pani Krystyna kocha i teatr, i literaturę, tak wnoszę z medialnych informacji, nota bene pamiętam jej wypowiedź po śmierci Pana Ludwika. 
Stowarzyszenie uniosłoby pański pomysł organizacyjnie pewnie bez problemu a finansowo? Za Pana pośrednictwem znalazłoby sponsorów, gdyby zaszła taka potrzeba.
Dlaczego nie &quot;Port?&quot;?, bo zawsze to jeden tomik poezji mniej, poezji, którą Pan Ludwik sobie umiłował:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Piotrze, rym celny, pomysł przedni, ale ja, by wilk był syty a owca przeżyła, zmieniłabym adresata jego realizacji.<br />
Może by tak podrzucić pomysł Pani Krystynie Zajko Minkiewicz &#8211; prezesce Stowarzyszenia Przyjaciół Teatru Modrzejewskiej w Legnicy?  Pani Krystyna kocha i teatr, i literaturę, tak wnoszę z medialnych informacji, nota bene pamiętam jej wypowiedź po śmierci Pana Ludwika.<br />
Stowarzyszenie uniosłoby pański pomysł organizacyjnie pewnie bez problemu a finansowo? Za Pana pośrednictwem znalazłoby sponsorów, gdyby zaszła taka potrzeba.<br />
Dlaczego nie &#8220;Port?&#8221;?, bo zawsze to jeden tomik poezji mniej, poezji, którą Pan Ludwik sobie umiłował:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Kanikowski</title>
		<link>https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-6-gadzicki-byl-wariat/#comment-447</link>
		<dc:creator>Piotr Kanikowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Nov 2012 18:18:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://24legnica.pl/?p=6483#comment-447</guid>
		<description>&gt;FANKA&gt; Spierałem się niedawno z kolegą, czy Ludwik Gadzicki zrobił dla Lubina wystarczająco dużo, by mieć w tym mieście swoją ulicę, tablicę, cokolwiek. I jestem skłonny przyznać mu rację, że nie, bo to nie Lubin stanowił sens jego życia. Stanowiła go literatura. Cóż Ludwikowi po mosiężnej tabliczce na szkole, w której uczył, albo przy ulicy, gdzie mieszkał. To nie miasto powinno oddać mu hołd, ale literaci, wydawcy książek, organizatorzy poetyckich spędów. Myślę, że bardziej niż tabliczka murze, Pana Ludwika ucieszyłaby książka, nawet niegruba, ze wspomnienami ludzi, którzy go znali. Zastanawiam się, czy nie podrzucić tego pomysłu Arturowi Burszcie, bo z nazwiskiem &quot;Gadzicki&quot; rymują mi się dziwnie i &quot;Port Legnica&quot;, i &quot;Port Wrocław&quot;, i &quot;Biuro Literackie&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>>FANKA> Spierałem się niedawno z kolegą, czy Ludwik Gadzicki zrobił dla Lubina wystarczająco dużo, by mieć w tym mieście swoją ulicę, tablicę, cokolwiek. I jestem skłonny przyznać mu rację, że nie, bo to nie Lubin stanowił sens jego życia. Stanowiła go literatura. Cóż Ludwikowi po mosiężnej tabliczce na szkole, w której uczył, albo przy ulicy, gdzie mieszkał. To nie miasto powinno oddać mu hołd, ale literaci, wydawcy książek, organizatorzy poetyckich spędów. Myślę, że bardziej niż tabliczka murze, Pana Ludwika ucieszyłaby książka, nawet niegruba, ze wspomnienami ludzi, którzy go znali. Zastanawiam się, czy nie podrzucić tego pomysłu Arturowi Burszcie, bo z nazwiskiem &#8220;Gadzicki&#8221; rymują mi się dziwnie i &#8220;Port Legnica&#8221;, i &#8220;Port Wrocław&#8221;, i &#8220;Biuro Literackie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: fanka</title>
		<link>https://24legnica.pl/moje-trzy-grosze-6-gadzicki-byl-wariat/#comment-440</link>
		<dc:creator>fanka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Nov 2012 14:37:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://24legnica.pl/?p=6483#comment-440</guid>
		<description>Pamiętam i moje sprzed kilku dobrych lat teatralne spotkanie z Panem Ludwikiem Gadzickim. Do legnickiego teatru zjechał wtedy z monodramem ?Belfer? Wojciech Pszoniak. Na spektakl zaprosiłam dwójkę znajomych, raczej rzadko przekraczających teatralne progi, ale że sztuka warta była obejrzenia, w dodatku w brawurowym wykonaniu, dali się namówić. Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie, obok nas, dwa, może trzy fotele dalej, zajął miejsce Pan Ludwik. Do dziś pamiętam popłoch a potem dezaprobatę w oczach znajomych na werbalną reakcję Pana Ludwika na słowa padające ze sceny.
Irytował, to prawda, ale to właśnie On został w mojej pamięci nie tylko teatralnej, bo kto tak naprawdę zna wiersze Tkaczyszyna-Dyckiego? garstka zaledwie, a w tej garstce uczniowie i znajomi Pana Ludwika.

Z serdecznościami za wspomnienie o Panu Ludwiku:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam i moje sprzed kilku dobrych lat teatralne spotkanie z Panem Ludwikiem Gadzickim. Do legnickiego teatru zjechał wtedy z monodramem ?Belfer? Wojciech Pszoniak. Na spektakl zaprosiłam dwójkę znajomych, raczej rzadko przekraczających teatralne progi, ale że sztuka warta była obejrzenia, w dodatku w brawurowym wykonaniu, dali się namówić. Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie, obok nas, dwa, może trzy fotele dalej, zajął miejsce Pan Ludwik. Do dziś pamiętam popłoch a potem dezaprobatę w oczach znajomych na werbalną reakcję Pana Ludwika na słowa padające ze sceny.<br />
Irytował, to prawda, ale to właśnie On został w mojej pamięci nie tylko teatralnej, bo kto tak naprawdę zna wiersze Tkaczyszyna-Dyckiego? garstka zaledwie, a w tej garstce uczniowie i znajomi Pana Ludwika.</p>
<p>Z serdecznościami za wspomnienie o Panu Ludwiku:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
