PWSZ1
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  kultura  >  Current Article

Jeden obraz i trzy spotkania w kościele Mariackim

Przez   /   19/01/2020  /   No Comments

Legnicki kościół Marii Panny zajmuje centralne miejsce na obrazie pochodzącego z Krapkowic koło Opola i mieszkającego od 30 lat w Niemczech von bLOCki`ego. Po dachu, uczepiona Księżyca, wspina się dziewczyna z białą różą we włosach. – To ja – mówi Sylwia.  Tutaj po raz pierwszy się zobaczyli. Tutaj się odnaleźli po latach. Teraz chcą przyjechać do kościoła Mariackiego po raz trzeci i ostatni w życiu – aby wziąć w nim ślub, już na zawsze.

von bLOCki – czyli Daniel Śnieżko-Błocki herbu Leliwa – jest artystą bardzo wszechstronnym. Nie tylko maluje obrazy i murale, ale też rysuje komiksy, zajmuje się fotografią, sztuką wideo, robi performance, rzeźbi. Nad utrzymanym w stylu pop-art “Blackpoint Zero” – z legnickim kościołem Mariackim i uczepioną Księżyca Sylwią – pracował pół roku. Malowany farbami akrylowymi na sześciu osobnych płótnach obraz po złożeniu ma wymiary 2,30 x 2,70 m. Opowiada o pięknym świecie wydanym na pastwę destrukcyjnych bóstw. Ich celem jest zniszczenie naturalnej harmonii, aby świat stał się częścią chaosu wszechświata. I dla niego, i dla niej “Blackpoint Zero” to dzieło szczególne, łączące się z bardzo osobistą historią i miastem, o którym będą zawsze pamiętać.

Sylwia i Daniel poznali się przez przeżywający wówczas apogeum popularności portal społecznościowy Nasza Klasa. On mieszkał w Peine w Niemczech, ona prawie pięćset kilometrów dalej we wsi pod Legnicą. Przez pół roku pisywali do siebie i zdążyli się w sobie zakochać, nie widząc się ani razu przez Skypa czy inny tego rodzaju wynalazek. Na pierwszą randkę umówili się 10 lat temu przy kościele Mariackim w Legnicy. Odwiedzał akurat rodzinę w Krapkowicach, więc pojawiła się dobra okazja. Sylwia miała czekać o godz. 15.00 na schodach świątyni z białą różą wpiętą we włosy. Daniel spóźnił się 15 minut, bo błądził po Legnicy z włączonym telefonem i nawigacją mówiącą po niemiecku, jak ma iść.

- O godzinie 15:15 spotkaliśmy się na schodach, przytuliliśmy i wiedzieliśmy, że nie ma już dla nas ratunku – mówi Sylwia.
Miała wówczas 19 lat i szkołę, której nie mogła rzucić. 13 lat od niej starszy Daniel miał ułożone życie za granicą. Ze względu na swoje zobowiązania nie mogli się widywać częściej raz na cztery miesiące. Ich związek na odległość trwał 2,5 roku. Rozstania były bardzo trudne, więc zdecydowali odważnie, że dla komfortu psychicznego rozstaną się ze sobą raz na zawsze. Oboje liczyli, że rana w sercu w końcu się zabliźni.
Ale nie potrafili o sobie zapomnieć, a los sprawił, że po 8 latach rozłąki przez przypadek znów na siebie wpadli.

- W krótkim odstępie czasu, po raz kolejny zobaczyliśmy się o tej samej godzinie co 10 lat temu, w tym samym miejscu, z białą różą, na schodach przed kościołem Mariackim. Gdy patrzyliśmy sobie w oczy, wiedzieliśmy że żadna siła już nas nie rozłączy - opowiada Sylwia.

Sylwia z Danielem znów zostali parą, a od zeszłego piątku są już oficjalnie małżeństwem. Planują ślub kościelny. Jest na Ziemi jedno miejsce idealne na taką chwilę.
- Po raz trzeci i ostatni w życiu o godzinie 15.15 spotkamy się w kościele Marii Panny w Legnicy, aby nałożyć sobie obrączki z wygrawerowanymi dwoma piętnastkami – mówi Sylwia.

FOT. DANIEL ŚNIEŻKO-BŁOCKI VON BLOCKI

    Drukuj       Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

pobrany-plik

Moje trzy grosze. Amba*

Read More →