Starostwo
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Gołębnik w centrum Złotoryi. Nie do ruszenia

Przez   /   03/02/2021  /   5 Comments

Pan Jan od 35 lat hoduje gołębie w centrum Złotoryi. – Dotąd to nikomu nie przeszkadzało – mówi. Ale to nieprawda. Sąsiedzi skarżą się na fetor, nie do zniesienia latem, i zanieczyszczone przez ptaki okna, parapety, chodniki. Ptasie odchody zagrażają też dzieciom – użytkownikom sąsiadującego z gołębnikiem placu zabaw. 

Gołębnik znajduje się na tyłach ciągu kamienic przy ul. Żeromskiego. Tuż obok Niepubliczne Przedszkole Montessori Kangurek ma swój plac zabaw. Ptasie odchody zanieczyszczają huśtawki i zjeżdżalnie. – Słaliśmy wiele pism do urzędu miasta, sanepidu. Aktualnie problem jest mniejszy niż kiedyś, bo po naszych interwencjach stado zostało zmniejszone o połowę, ale nie zniknął – słyszymy w przedszkolu.

Ewa Cwynar, Powiatowa Inspektor Sanitarno-Epidemiologiczna w Złotoryi, zna sprawę. Mówi, że jako sanepid zajmowali się nią półtora roku temu. Dokładnie 1 kwietnia 2019 roku, po skardze przedszkola, pracownicy stacji obejrzeli sąsiedztwo gołębnika . – W trakcie wizyty plac zabaw oraz parapety były zanieczyszczone odchodami ptaków. Gołębie przenoszą różne choroby, więc myślę, że mogą stwarzać zagrożenie dla dzieci korzystających urządzeń – potwierdza Ewa Cwynar. – Posłaliśmy pismo do burmistrza, bo to on jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku i czystości w mieście.

- Nie mogę nikomu administracyjnie nakazać likwidacji gołębnika – twierdzi burmistrz Robert Pawłowski.

Piotr Maas, rzecznik prasowy ratusza, tłumaczy dlaczego. – Nie ma przepisów regulujących kwestię hodowli gołębi w centrach miast. Uchwały gmin, które próbowały wprowadzić takie ograniczenia, były uchylane przez sądy – mówi.

Piotr Maas przywołuje wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, wskazującego, że rada gminy nie ma prawa do samoistnego kształtowania prawa na obszarze gminy. Powstające akty prawa miejscowego mogą być wyłącznie uzupełnienie przepisów rangi ustawowej. Tymczasem ustawodawca nie rozstrzygnął, czy gołębie powinny być traktowane jak zwierzęta gospodarskie, czy jak zwierzęta domowe. Bez systemowego rozstrzygnięcia tej kwestii, samorządowcy mają związane ręce.

Mieszkańcy ul. Żeromskiego, właściciele sklepów i punktów usługowych przygotowali właśnie kolejne pismo do burmistrza Złotoryi w sprawie hodowli Jana Wocha.  Skarżą się, że ich własność ulega degradacji. “Degradacja ta polega przede wszystkim, na ciągłym zaśmiecaniu odchodami gołębi podwórka przy ul. Żeromskiego, placu zabaw sąsiadującego przedszkola, a w szczególności dachów i okien znajdujących się w pobliżu hodowli. Pan Jan (…) regularnie dokarmiając swoje gołębie, pozostawia w okolicy swojej hodowli resztki jedzenia, które są roznoszone po okolicy przez gołębie z jego hodowli. Nieuprzątane stanowią one źródło zanieczyszczeń, zarazek i bakterii.” – piszą złotoryjanie. Jeśli działania administracyjno-prawne burmistrza nie przyniosą efektu, są gotowi wystąpić przeciwko gołębiarzowi na drogę sądową. Ale, jak mówią, to ostateczność.

Ich zdaniem, złotoryjskiej władzy powinno zależeć na estetyce miasta, a zanieczyszone gołębimi odchodami place i ulice nie wyglądają ładnie.

- 35 lat tu mieszkam, i cały czas trzymam gołębie – przekonuje właściciel gołębnika. – Nikomu wcześniej to nie przeszkadzało. Teraz pojawił się nowy sąsiad i robi szum akurat o moje ptaki, choć obok jest mnóstwo dzikich, miejskich. Ja nie skasuję stada. Mam 65 lat, dwa zawały za sobą, rzuciłem palenie, a gołębie mnie wyciszają. One są mi potrzebne do życia.

FOT. PIOTR KANIKOWSKI, ZDJĘCIA NADESŁANE

 

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 263 dni temu dnia 03/02/2021
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Luty 4, 2021 @ 11:28 am
  • W dziale: wiadomości

5 komentarze

  1. A pisze:

    Jeszcze trochę to wszystkie ptaki będą wam przeszkadzać najlepiej powycinać wszystkie drzewa zabetonować jak najwięcej i palić w piecach byle czym niekiedy to nie idzie oddychać to jakoś nikomu nie przeszkadza tylko gołąbki jako breaking news

  2. Czak Noris pisze:

    O paczcie biednych gołębi się uczepili bo to najłatwiej ale to że pijaczki sikają tuż za winklem to im nie przeszkadza, pijący na lipkach, Piłsudskiego itp najłatwiej się doczepić ptaków ludzka złośliwość bez granic .

  3. lustrator pisze:

    przyjdzie taki czas ze bedziemy marzyc o gownie ptaka na parapecie …jak juz ptakow nie bedzie.

  4. O pisze:

    Wszystkiego mają zakazać?

  5. Anna pisze:

    Jak burmistrz nic nie może zrobić skoro teren na którym jest sporny golebnik należy do miasta. Wystarczy wypowiedzieć umowę najmu tego gruntu i po sprawie. Brak woli i głupie tłumaczenie miasta. Wstyd żeby miasto na swoim gruncie pozwalało na takie rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

logo_lbo_2022,mVqUwmKfa1OE6tCTiHtf

LBO 2022. Jakie projekty wygrały w głosowaniu?

Read More →