agem_popr
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Moje trzy grosze. Konwój wstydu oraz chwały

Przez   /   13/06/2018  /   No Comments

„Chleba i igrzysk!” – zakrzyknęły masy, najprawdopodobniej ogłupione serialem o Juliuszu Cesarze na Dicovery History. W odpowiedzi na te postulaty jedna partia bez szemrania wypłaciła po pięćset plus na chleb i coś do popitki, bo tak się złożyło, że akurat siedziała na kasie z podatków suwerena.

Druga w tym czasie przemyśliwała, jak niedrogo zlecić druk billboardów na kolejną edycję „Konwoju wstydu”. Ale sondaże opinii publicznej wykazały, że to nie zaspokoi społecznych oczekiwań. Rozochocone żywą gotówką i serialem o Juliuszu Cesarze masy domagały się bowiem, by w ramach podnoszenia kraju z kolan piętnować na serio, a nie symbolicznie. Powietrze pachniało krwią oraz ogólną rozpierduchą; jak to przed wyborami. Najprawdopodobniej pod wpływem tych feromonów na zebraniu egzekutywy rozważano pomysł, aby radnych partii rządzącej, którzy dorobili się milionów w KGHM i innych spółkach Skarbu Państwa, wyciągnąć o świcie z domowych pieleszy, skuć łańcuchami a następnie pociągać tu i tam po mieście, najlepiej z opuszczonymi do kolan portkami. Jak zaczęto liczyć, to wyszło, że zaopatrzenie suwerena w stosowny arsenał jaj i nadgniłych pomidorów wyjdzie taniej niż zlecenie dla drukarni.

Nad argumentami ekonomicznymi ostatecznie przeważyły jednak problemy organizacyjne. Podstawowy polegał na tym, że służby wyspecjalizowane w porannym wyprowadzaniu ludzi z mieszkań, chwilowo znajdowały się pod nadzorem przeciwnej opcji, co nie rokowało dobrze. Społecznicy z różnych komitetów obrony demokracji – od początku podejrzani jako ideowcy, nieprzydatni do porządnej partyjnej roboty – kategorycznie odmówili udziału w akcji, przywołując konstytucyjne zapisy o godności człowieka. Nie było też czasu na czekanie, aż prezydent Pupa z prezesem Katyńskim dostosują Konstytucję do realiów gwałtownie podnoszonego z kolan kraju.

Pomysł upadł. Poszły zlecenia do drukarni i w efekcie owych zleceń po jakimś czasie na ulice wyjechały – bez przekonania – mobile ze stosownymi portretami radnych w czarno-bieli. Lud, rzeczywiście, reagował chaotycznie i nie zawsze adekwatnie. W szczególności starsze panie w moherze i inne osoby z wadą wzroku. Przekonane, że to wizerunek Pana Jezusa obwozi się po kraju na lawecie w ramach tegoż Pana Jezusa królowania w Polsce, przyklękały nabożnie na chodniku, przez co dochodziło do gorszącego wymieszania wstydu z chwałą a sacrum z profanum.

 

Piotr Kanikowski

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 68 dni temu dnia 13/06/2018
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Czerwiec 13, 2018 @ 4:01 pm
  • W dziale: wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

zjeżdżalnia

Dzieci na Koperniku mają już super zjeżdżalnie

Read More →