Agem nowy
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Legnica z marzeń Rabczenki

Przez   /   12/10/2018  /   No Comments

- Legnica w ogóle nie czerpie renty z tytułu swojego położenia. To jest świetne miasto, jeśli chodzi o lokalizację, sąsiedztwo, zaplecze uczelni wyższych, relatywnie niskie ceny gruntów i nieruchomości.  Tylko ktoś musi z biznesem poważnie porozmawiać i zachęcić go do inwestowania w Legnicy  – mówi Jarosław Rabczenko.  Z kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Legnicy rozmawia Piotr Kanikowski.

Wiosną jako radny złożył Pan z Maciejem Kupajem projekt uchwały wprowadzającej bezpłatną komunikację dla wszystkich uczniów. Projekt dwa miesiące czekał na głosowanie a potem na czerwcowej sesji został odrzucony głosami większości radnych. Pan jednak nie odpuszcza. Dlaczego?
- Uważam, że każda inwestycja w młode pokolenie ma sens. A tu mamy do czynienia z inicjatywą, która jest absolutnie pozytywna; będzie dobrze służyć zarówno legnickim uczniom, jak też ich rodzicom. To jest nasz pomysł, ale inspirowany też rozwiązaniami z innych miast. Bardzo wiele samorządów w Polsce już wprowadziło bezpłatną komunikację, szczególnie dla dzieci i młodzieży. Skorzystajmy z ich doświadczeń. Deklaruję, że jeśli zostanę prezydentem Legnicy to bezpłatna komunikacja będzie jednym z pierwszych projektów uchwał, jakie przedłożę nowej radzie miasta. Zawsze będę przekonywał, że warto inwestować w młodych ludzi, ponieważ to, co osiągają w dorosłym życiu, jest efektem nie tylko ich ambicji, talentów czy umiejętności, ale też tego, czy stworzyliśmy odpowiednie warunki, by te kompetencje mogły się rozwinąć. Marzę, by Legnica była takim miastem, które dobre warunki kolejnym generacjom stwarza.

Jakie korzyści widzi Pan w umożliwieniu uczniom darmowego korzystania z autobusów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji?
- Po pierwsze chciałbym oddemonizować kwestię finansów. Rekompensata, o jaką miasto musiałoby zwiększyć dotację dla spółki MPK z tytułu bezpłatnych przejazdów dla uczniów, to ok 1,5 – 2 mln zł rocznie. Ta suma stanowi odpowiednik rocznych wydatków ratusza na promocję i zakup doniczek, więc przy 550-milionowym budżecie Legnicy nasz projekt nie wydaje się nierealny. Plusów jest wiele. Zwiększy się mobilność młodzieży. Dziś cześć z nich ma utrudniony dostęp do zajęć edukacyjnych, sportowych, kulturalnych, bo zwyczajnie nie każdego stać na dojazd. Ten problem zniknie. Liczę, że równocześnie zwiększy się zainteresowanie ofertą miasta, zarówno placówek publicznych, jak też prywatnych przedsiębiorców. To na pewno wpłynie in plus na rozwój naszych dzieci.

Zauważył Pan taki trend: w całym kraju kandydaci wpisują sobie do programów wyborczych budowę aquaparku? Pewnie dlatego, że aquapark mile się kojarzy z wypoczynkiem, zabawą, przyjemnościami. I Pan też obiecuje legniczanom aquapark. To nie fanaberia?
- To nie jest specyfika tylko tych wyborów. Nie wiem, czy Pan pamięta, że prezydent Tadeusz Krzakowski cztery, osiem i dwanaście lat temu obiecywał legniczanom kolejny basen. Z tych obietnic niewiele wyszło. Temat aquaparku w tym roku też został wywołany przez pana prezydenta, który chciał zafundować mieszkańcom odkryty basen za – jak pierwotnie myśleliśmy – 26 milionów złotych. Już wiemy, że oferta w przetargu opiewa na 35 mln zł. Nie wyobrażam sobie, by tak ogromną kwotę wydać na obiekt, który będzie służył mieszkańcom tylko przez dwa miesiące w roku. Czy wobec tego aquapark jest fanaberią? Żyjemy w ambitnym, stutysięcznym mieście i nie możemy wzbraniać się przed wprowadzeniem do jego oferty pewnych cywilizacyjnych osiągnięć. Koszt funkcjonowania całorocznego basenu krytego z kompleksem odkrytym byłby prawdopodobnie niższy niż w przypadku basenu otwartego. Sprawdziłem to. Zapytałem ponad 20 samorządów w Polsce, jak funkcjonują ich aquaparki. Przeanalizowałem wydatki na budowę i bieżące utrzymanie. Okazało się, że ambitny duży kryty kompleks jest w eksploatacji tańszy niż basen, który służy dwa miesiące w roku. Pozytywne przykłady mam z Jeleniej Góry, Poznania, Wrocławia, gdzie aquaparki są dochodowe. Choć aspekt ekonomiczny jest w tym przypadku bardzo ważny, to nie możemy tracić z punktu widzenia innych argumentów. Zależy mi, by podnieść komfort życia mieszkańców i stworzyć ofertę spędzania czasu wolnego, która będzie zachęcała do osiedlania się w Legnicy. Dziś mamy tylko dwa przyszkolne baseny i skorzystanie z nich w dowolnym terminie jest po prostu niemożliwe. Mówimy o rekreacji, wypoczynku, ale kryta pływalnia umożliwi również naukę pływania, co bezpośrednio przełoży się na bezpieczeństwo legniczan. Seniorzy lub osoby niepełnosprawne będą mogły korzystać z profesjonalnej rehabilitacji na basenie. Wpisując aquapark do swego programu wyborczego myślę więc o ambitnym projekcie, który będzie przez długie lata służył wszystkim grupom mieszkańców.

W Pana programie jest szereg innych kosztownych pomysłów, np. hala sportowo-widowiskowa, darmowe korepetycje, dentysta w szkołach, zakupy policyjnych patroli itp. Ale cały czas sygnalizuje Pan również, że Legnica ma dług, że ten dług narastał za prezydentury Tadeusza Krzakowskiego i że trzeba go spłacać. Czy to się nie wyklucza?
- Nie, absolutnie. Pamiętajmy, że na budżet składa się zarówno strona kosztowa, jak i strona przychodowa. Miasto ma bardzo wiele narzędzi, by szukać dodatkowych przychodów. I wcale nie mam na myśli obciążeń fiskalnych, tylko poszukiwanie możliwości finansowania zewnętrznego. Od 15 lat zajmuję się doradztwem gospodarczym. Dla lokalnych samorządów pozyskałem kilkaset milionów złotych. Ubolewam, że te pieniądze nie trafiły do Legnicy, ale jednocześnie mam nadzieję, że w bliskiej przyszłości będę mógł wykorzystać to doświadczenie w moim mieście. Począwszy od budowy przedszkoli, żłobków, dróg, basenów, hal sportowych można w montażu finansowym uwzględniać pieniądze zewnętrzne – z Unii Europejskiej, z ministerstw, z sejmiku. Te kompetencje są bardzo ważne, żeby skutecznie sięgać po dostępne dofinansowanie. Druga sfera, w której można poszukiwać możliwości zwiększenia przychodów, to budownictwo jednorodzinne. Zostało w ostatnich latach zaniedbane. Z tego powodu dzisiaj duża grupa legniczan, która płaci wyższe podatki, robi to w Grzymalinie, Kunicach, Grzybianach, Koskowicach i innych ościennych miejscowościach…

… zamiast powiększać przychody Legnicy?
- Tak. Uważam, że jest duża rezerwa, jeśli chodzi o możliwość ściągania pieniędzy do miasta. Uważam też, że trzeba rozsądnie dysponować budżetem, bo zakup owych przysłowiowych doniczek, łmilionowe wydatki na promocję, skandalicznie wysokie pensje prezesów spółek komunalnych to nie są dobrze spożytkowane pieniądze. Skoro już składamy się na budżet, to zróbmy wszystko, by był wydawany zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Niech służy finansowaniu takich zadań, które będą efektywne, tzn. będą skłaniały do osiedlania się w Legnicy jako w mieście, gdzie dobrze się żyje. Ja nie boję się obciążeń, pracy z kredytem, ale muszą to być pieniądze, które budują jakąś wartość dodaną. Nie ma w moim programie wyborczym inwestycji sprowadzających się do stawiania pomników i tym podobnych wydatków.

Myśli Pan, że ten program może przełożyć na demograficzny efekt, tzn. powstrzymać niekorzystne zjawisko wyludniania się Legnicy?
- Ależ oczywiscie że tak! Uważam, że Legnica w ogóle nie czerpie renty z tytułu swojego położenia. To jest świetne miasto, jeśli chodzi o lokalizację, sąsiedztwo, zaplecze uczelni wyższych, relatywnie niskie ceny gruntów i nieruchomości. Tylko ktoś musi z biznesem poważnie porozmawiać i zachęcić go do inwestowania w Legnicy. W ślad za biznesem, wrócą ci, którzy wyjechali.

Co Pan sądzi o konflikcie wokół przebiegu obwodnicy południowo-wschodniej?
- Nikt nie ma wątpliwości, że dokończenie obwodnicy to najważniejsza inwestycja drogowa w Legnicy. Oś sporu dotyka przebiegu tej trasy, a nie tego, czy należy ją budować. Uważam, że nie można lekceważyć głosu mieszkańców, a większość legniczan oczekuje, że obwodnica będzie poprowadzona za Wierzbiakiem. Jesteśmy na etapie, kiedy nie ma jeszcze dokumentacji. Decyzja o przyznaniu środków nie jest wcale jednoznaczna z wytypowaniem przebiegu tej drogi, gdyż na etapie przygotowywania tzw. decyzji środowiskowej inwestor musi przedstawić co najmniej dwa alternatywne warianty tej trasy. Teraz dopiero rozpocznie się publiczna debata, jak to zrobić. Uważam, że do końca trzeba walczyć o to, aby obwodnica biegła za miastem, bo nie budujemy jej na rok czy dziesięć do przodu, ale na sto lub dwieście lat. Z tej perspektywy nie stać nas na prowizorkę.

Podobno wśród urzędników szerzy się lęk, że jak po Krzkowskim przyjdzie Rabczenko, to wszystkich pozwalnia. Co Pan na to?
- Do mnie również docierają takie sygnały. Pracownicy miejskich spółek są straszeni tym, że jak wygramy wybory, to ich pozwalniamy. To absolutna bzdura. Ubolewam, że po raz kolejny plotka staje się narzędziem wyborczej rywalizacji. Wielokrotnie powtarzałem, że nie ma ani takiej możliwości, ani takiej potrzeby. Pewna kosmetyka na stanowiskach politycznych, np. zastępcy prezydenta, musiałaby nastąpić, bo tu trzeba pracować z ludźmi, do których ma się zaufanie, i którzy podzielają tę samą wizję rozwoju miasta. Pracownicy urzędu, miejskich spółek, nauczyciele mogą spać spokojnie – żadnej drastycznej zmiany z mojej strony nie muszą się obawiać.

Co zatem Legnica i legniczanie zyskają, głosując 21 października inaczej niż przez 16 lat, tzn. za zmianą prezydenta?
- Uważam, że Legnica może być bardzo konkurencyjnym wobec Wrocławia ośrodkiem miejskim. Może być miastem, które jest zamożne, przyjazne mieszkańcom, estetyczne, tylko trzeba przestać o tym mówić, a w końcu zacząć to robić. Cała przyszłość jest w naszych rękach. Gorąco zachęcam każdego, by niezależnie od swoich politycznych sympatii 21 października poszedł do urny wyborczej i zagłosował.

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 59 dni temu dnia 12/10/2018
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Październik 11, 2018 @ 3:56 pm
  • W dziale: wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

sad121-1-260x194

W Legnicy pracownicy sądów nie wzięli L-4

Read More →