DINO
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  wiadomości  >  Current Article

Dożywocie dla kobiety, która zabiła swoje córki

Przez   /   11/12/2018  /   No Comments

Sąd Okręgowy w Legnicy uznał Natalię W. za winną podwójnego zabójstwa. 33-letnia lubinianka zamordowała nożami swoje dzieci: 12-letnią Emilię oraz 13-miesięczną Laurę. Potem sama próbowała popełnić samobójstwo. Skazując dzieciobójczynię na dożywotnie więzienie sąd zastrzegł, że o warunkowe zwolnienie będzie mogła ubiegać się dopiero po 30 latach odbywania kary. Słuchając wyroku, Natalia W. płakała.


Do tragedii doszło rankiem 23 stycznia 2018 roku przy ul. Cedrowej w Lubinie. 13-miesięczna Laura zginęła na miejscu. Matka podcięła jej gardło, przebiła nożem plecy. Wcześniej 12-letniej Emilii zadawała ciosy w kark, szyję, krtań, klatkę piersiową, plecy, ręce. Różnymi nożami. Gdy było po wszystkim Natalia W. próbowała powiesić się w łazience. Wtedy siły ją opadły. Połamała na sobie jeden z noży. Krótki, niebieski. Z wbitym w ciało ostrzem wyszła na balkon, aby wyskoczyć. Ale cofnęła się. Postanowiła, że zostanie z dziećmi, Tak znalazł ją konkubent, gdy w towarzystwie pracowników opieki społecznej i ślusarza sforsował zamknięte drzwi. Leżała przy dzieciach w kałuży krwi. Starsza dziewczynka żyła jeszcze, gdy przyjechało pogotowie – zmarła tego samego dnia w szpitalu.

Z opinii biegłych wynika, że w chwili popełniania zbrodni Natalia W. była poczytalna. U lubinianki nie dopatrzono się choroby psychicznej ani innych zakłóceń psychicznych znoszących albo ograniczających w znacznym stopniu dyspozycje poczytalności. To nie choroba pchnęła ją do dzieciobójstwa.

– Ta zbrodnia jest trudna do wyobrażenia, Nie ma racjonalnego motywu, który pozwoliłby nam zrozumieć to, co się stało – mówił sędzia Witold Wojtyło uzasadniając surowy wyrok.

Z procesu wyłania się obraz kobiety pogubionej, nieszczęśliwej w związku, chorobliwie zazdrosnej i nie radzącej sobie z emocjami. Dzień przed tragedią w ich domu było pogotowie ratunkowe. Karetkę wezwała babcia Natalii W., zaniepokojona nienormalnym zachowaniem wnuczki. Natalia W. sprawiała wrażenie osoby psychicznie zaburzonej. Uważała, że jej i córkom grozi śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony konkubenta. Zataczając się, z dziwnym wzrokiem i zaciętą twarzą krążyła po pokoju. Lekarz z pogotowia zostawił dla niej skierowanie do psychiatry, ale nie chciała o tym słuchać. Na sugestie, że może potrzebować tego rodzaju pomocy, reagowała złością. Nie uspokoiła się, gdy partner wyszedł na nockę. Babcię, która podczas niespokojnej nocy próbowała przemówić wnuczce do rozsądku, nad ranem wypchnęła na mróz w samej nocnej koszuli. Przekręciła zamek.

Około godz. 6.30-6.45 konkubent Natalii W. wrócił z nocki. Chciał od razu zawieźć ją do psychiatry. Jemu też kazała wyjść. Wzięła nóż. Nic nie mówiła, tylko tak stała z tym nożem na progu i się trzęsła.

Wyszedł. Nie miał pojęcia, jak to może się skończyć. Zmęczony, bezradny poszedł do domu swoich rodziców. A potem za zamkniętymi drzwiami na Cedrowej rozegrał się horror, który trudno objąć rozumem.

Wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy jest nieprawomocny.

FOT. PIOTR KANIKOWSKI

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 43 dni temu dnia 11/12/2018
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Grudzień 11, 2018 @ 12:58 pm
  • W dziale: wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

TBS buduje

44 ekologiczne i nowoczesne mieszkania dla legniczan

Read More →