gainet
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  styl życia  >  Current Article

Dosiadają mechanicznych rumaków, aby pomóc żywym z Gambii

Przez   /   03/07/2017  /   No Comments

Zaczęło się kilka lat temu, kiedy jeden z brytyjskich profesorów weterynarii, Derek Knottenbelt, wybitny znawca koni, wygrał na loterii… motocykl. Nie sprzedał go, nie podarował siostrzeńcowi, tylko zaczął na motocyklu objeżdżać weterynaryjne lecznice w hrabstwie i tamtejszym weterynarzom i hodowcom udzielać porad i podpowiedzi dotyczących leczenia koni. W zamian zbierał datki na wsparcie ośrodka weterynaryjnego w Gambii.

Wkrótce wykłady odbywały się już w całej Wielkiej Brytanii, a do inicjatywy przyłączyli inni akademicy.

Tak powstał ruch VETs with HORSEPOWER, który teraz prowadzi swoją motocyklowo-dydaktyczno-charytatywną akcję także na kontynencie.

W tym roku wybitni naukowcy – specjaliści medycyny koni, jadą na swoich mechanicznych rumakach przez dziesięć europejskich państw.

W każdym z miejsc postoju odbywają się wykłady poświęcone najważniejszym dla hodowców i weterynarzy zagadnieniom.

Byli już m.in. w Mediolanie, Lublanie, Budapeszcie, Wiedniu, w Pradze, z której we wtorek (4 lipca) wieczorem przyjadą do Wrocławia.

- Spodziewamy się ich w ośrodku Uniwersytetu Przyrodniczego w Pawłowicach około godz. 20.00 – mówi prof. Artur Niedźwiedź, także ekspert w sprawach zdrowia koni – a w środę od 9.00 zaczną się wykłady dla studentów, praktyków weterynarii, hodowców, wszystkich zainteresowanych (symultanicznie tłumaczone – program dla zainteresowanych załączam – JC).

Jedynym warunkiem uczestnictwa w zajęciach jest wpłacenie dotacji wysokości minimum 50 złotych.

To właśnie cała idea Vets with Horspower: wybitni naukowcy dzielą się swoją wiedzą zbierając w ten sposób środki na szczytne cele.

Tym głównym celem jest wsparcie działalności szpitala dla koni i zwierząt pracujących w Gambii. – Nie chodzi tylko o leczenie, ale także edukowanie i promowanie innego podejścia do zwierząt – wyjaśnia zaangażowany w akcję prof. Artur Niedźwiedź z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. – W Afryce, jak w wielu rozwijających się krajach, zwierzęta wykorzystywane do pracy postrzegane są jak rzeczy. Taki koń, który jest przecież żywym, czującym stworzeniem, traktowany jak traktor, żyje góra kilka lat. Tymczasem konie w dobrych warunkach, mogą dożyć 30-35 lat, a wiek 15-20 lat przyjmuje się za granicę, gdy pracujące zwierzę trzeba traktować jak… emeryta. Te działania, które ośrodek w Gambii podejmuje, mają zmienić panujące zwyczaje.

Część pieniędzy zebranych w tym roku przez weterynarzy-motocyklistów w zamian za ich wykłady zostanie też przeznaczona dla fundacji działającej w RPA, a opiekującej się dziećmi odebranymi rodzicom z powodu przemocy fizycznej lub seksualnej.

Źródło: Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

FOT. FACEBOOK/ VETs with HORSEPOWER

    Drukuj       Email
  • Publikowany: 20 dni temu dnia 03/07/2017
  • Przez:
  • Ostatnio modyfikowany: Lipiec 3, 2017 @ 11:53 am
  • W dziale: styl życia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

rak-001-300x200

Jerzy Rak. Dłonie, które niosą ludziom radość

Read More →