agem_popr
Loading...
Jesteś tutaj:  Home  >  kultura  >  Current Article

“Długie, nudne, ciężkie”. Wild był na “III Furiach”

Przez   /   18/12/2017  /   2 Comments

Patryk Wild – radny, który w październiku przekonywał Sejmik, że w Legnicy gra się antypolskie sztuki – w weekend wybrał się do Teatru Modrzejewskiej, by obejrzeć “III Furie” w reżyserii Marcina Libera. Po przedstawieniu zdania nie zmienił. – Było długie, nudne i ciężkie – twierdzi. 

Podczas minionego weekendu “III Furie” obejrzał też prezes Kolei Dolnośląskich, ale – z całym szacunkiem dla Piotra Rachwalskiego – jego wrażenia ciekawią teatromanów mniej niż opinia Patryka Wilda.  W końcu to nie Rachwalski sprawił, że podczas gali na jubileusz 40-lecia legnickiej sceny marszałek nie mógł wręczyć Teatrowi Modrzejewskiej złotej odznaki “Zasłużony dla Województwa Dolnośląskiego”.  Sejmik  nie odważył się jej przyznać po tym, jak Patryk Wild z mównicy odczytał pozostałym radnym oficjalny opis spektaklu “III Furie”, akcentując fragmenty o “Polsce, tkwiącej korzeniami w wojennej traumie i ponadczasowej ciemnocie”, ”egzekutorze-sadyście z AK” i “polskiej ohydzie”. Nie widząc przedstawienia, znając tylko opis ze strony teatru, radny przekonał większość kolegów i koleżanek, że teatr w Legnicy pluje na Polskę i szarga drogie naszemu narodowi wartości. Po obejrzeniu “III Furii” Patryk Wild tylko upewnił się, że miał rację.

- W dużym stopniu opis oddaje to, czym jest to przedstawienie, ale nie oddaje okropnej nudy, jaką musiałem znieść – mówi. – Mimo zabiegów stosowanych przez panią reżyser, spektakl mnie zmęczył. Nie pasuje mi ani knajacki język spod budki z piwem, ani dołożona na siłę, bez najmniejszego związku z wydarzeniami, scena z całującymi się facetami. Sama fabułka zawiera elementy skandaliczne. Na przykład wspomnienia AK-owskiego egzekutora nie mają nic wspólnego z prawdziwymi zdarzeniami, a dołożenie do jego ofiar postaci księdza jednoznacznie kojarzącej się z ks. Popiełuszką to nadużyciei manipulacja.

Gdy w październiku rozmawiałem z Patrykiem Wildem, mówił, że jest uczulony na oikofobię, czyli “niechęć do własnej grupy etnicznej”. – Ten spektakl jest ojkofobiczny – potwierdza. – Przywkłem, że współczesny teatr ma dokonywać nihilistycznego ataku na rzeczy, które są ważne. Ten nihilizm przenika “III Furie”. Większość wyznawanych przeze mnie wartości, takich jak patriotyzm czy wiara katolicka, zostało w tym spektaklu zakwestionowanych albo wręcz ośmieszonych. Po tym całym katalogu okropieństw następuje finałowa scena z banalnym przesłaniem “Kochajmy się!”. To bardzo prymitywne zagranie. Na mnie nie zrobiło wrażenia. Jeśli ktoś mi mówi, że patriotyzm jest złem, to każę mu się puknąć w głowę. AK-owscy egzekutorzy likwidowali szmalcowników. To nie byli źli ludzi, jak próbują mi wmówić autorzy tej sztuki.

Radny odebrał spektakl Libera jako agresywny atak na Polaków-katolików. Mówi, że od teatru finansowanego z pieniędzy samorządu dolnośląskiego, oczekuje realizowania misji dolnośląskiego Sejmiku. Ta misja zakłada wzmacnianie patriotyzmu, a nie stawianie pytań o model patriotyzmu lub kwestionowanie w ogóle sensu miłości do ojczyzny.

- Nie dziwi mnie długa lista nagród dla “III Furii”. W tym hermetycznym teatralnym środowisku panuje taki trend, aby wszystko co istotne unurzać w ekskrementach – komentuje Patryk Wild i podaje przykłąd “Klątwy” wg Wyspiańskiego w reżyserii Olivera Frljića. – Lista nagród świadczy raczej o środowisku, które je przyznało, niż o samej sztuce.

Wild z uznaniem mówi o kunszcie aktorów z Legnicy. Szczególnie wyróżnia kreację Joanny Gonschorek. – Mam wrażenie, że gra aktorska była syzyfową pracą wobec miałkości tekstu sztuki – dodaje radny.

Kolegom i koleżankom z Sejmiku nie będzie odradzał wizyty w Teatrze Modrzejewskiej w Legnicy. – Niech sami sobie wyrobią opinię – mówi Patryk Wild. Liczy jednak, ze uda mu się zainicjować w Sejmiku dyskuję nad tym, co jest grane w instytucjach wspomaganych publicznymi pieniędzmi.

Brzmi groźnie. Zwłaszcza w kontekście finansowych problemów Teatru Modrzejewskiej w Legnicy, który u progu nowego roku budżetowego został bez grosza na premiery.

FOT. KAROL BUDREWICZ

    Drukuj       Email

2 komentarze

  1. Polak dumny acz niezaślepiony pisze:

    Ehh… byłem na III Furiach. W życiu żaden spektakl nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak ten. Co więcej nie zraził mnie do Polski bo mówi o tym o czym wszyscy wiedzą Ale nie każdy chce to widzieć. Polsce brakuje “zapomnienia” niemal się wyrwało z ust podczas spektaklu…nie zapomnienia o wartościach i tym co ważne, ale zapomnienia krzywd i wiecznego bycia Chrystusem narodów. Wiecznie pokrzywdzeni, wiecznie cierpiący za miliony… A tak naprawdę jesteśmy narodem jak każdy inny z wadami i zaletami, mrocznymi i jasnymi stronami. Panu radnemu się nie podobało bo taka jest polityka obecnie panujące Partii… jątrzyć, nienawidzić, skłucać, być narodem wybranym i pokrzywdzonym… szkoda gadać…”zapomnienia” życzę i przebaczenia

  2. FFTER pisze:

    Patryk Wild Karierowicz z psiej dupy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


* Wymagany

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You might also like...

pobrany plik

Moje trzy grosze. Konsultacje z przymrużeniem oka

Read More →